Durszlak.pl
Akcja: Nie kradnij zdjęć!

zBLOGowani.pl

Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
sobota, 30 lipca 2011
Wyprzedaż

To już ostatni moment na skorzystanie z okazji. Letnie wyprzedaże powoli dobiegają końca. Zobaczcie, co  udało mi się upolować tydzień temu.

New Yorker - 29zł

Bluzka z przewiewnego materiału z falbankami. Idealna zarówno do spodni jak i do spódnicy. Dostępna w różnych kolorach.

 

Reserved - 49,99zł

Krótkie spodenki. Już dawno chciałam takie mieć, ale 79zł za spodenki to było stanowczo za dużo. Były jeszcze granatowe. Zastanawiałam się czy ciemniejsze nie będą lepsze, ale w końcu wygrały jasne.

Kupiłam jeszcze jedną bluzkę, ale niestety jest już w praniu. Pokażę wam ją następnym razem.

A wy co kupiłyście na wyprzedaży?


środa, 27 lipca 2011
American pancakes z borówkami

              American pancakes to po prostu naleśniki, tylko w innej wresji. Mniejsze grubsze i bardziej puszyste od tych dobrze nam znanych. Amerykanie zwykle podają je z syropem klonowym. Ja dzisiaj proponuje wam wersję z borówką amerykańską. Jest przecież lato (mimo że pogoda na to nie wskazuje) a latem owoce smakują najbardziej.


 

Składniki:

  • 2,5 szklanki mąki
  • 2 szklanki mleka
  • 2 jajka
  • 4 łyżki cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • cukier waniliowy
  • olej (ewentualnie do smażenia)
  • borówki amerykańskie

 

Wykonanie:

W jednej misce mieszamy wszystkie suche składniki: mąke, cukier, proszek do pieczenia.

W drugiej misce mieszamy składniki mokre: jajka i mleko.

Następnie do składników mokrych stopniowo dodajemy składniki suche i mieszamy.

Naleśniki smażymy na rozgrzanej, nieprzywierającej patelni. Naleśniki smażymy bez dodatku oleju. W trakcie smażenia nakładamy borówki amerykańskie. Kiedy na powierzchni zaczną pojawiać się pęcherzyki, a spód będzie brązowy, ostrożnie przewracamy na drugą stronę.

Pancakes z borówkami podajemy z cukrem pudrem lub ubitą kremówką.



 

 

niedziela, 24 lipca 2011
GP Niemiec

Kolejny emocjonujący weekend wyścigowy już za nami. Dzisiejsze Grand Prix Niemiec na torze Nurburgring było fantastyczne. Takich wyścigów chcemy więcej! 60 okrążeń emocjonującej walki o pierwszą lokatę. Nawet pogoda, która na Nurburgring lubi rozdawać karty, dzisiaj nie dała znać o sobie.

Startujący dzisiaj z pole position Mark Webber niestety nie zdołał obronić pozycji. Australijczyk stanął dzisiaj na najniższym stopniu podium. Fernando Alonso ( nie będe ukrywać, że podczas nieobecności Roberta, Hiszpan jest moim zdecydowanym faworytem) był dzisiaj drugi. Bardzo dobry wynik, ale mogło być lepiej. Fernando miał ogromne szanse na zwycięstwo. Szkoda. Jednak po ostatnich kłopotach Ferrari, to obiecujący wynik.

Triumfatorem dzisiejszego wyścigu był Lewis Hamilton. Nie darzę Lewisa zbyt wielką sympatią, ale trzeba przyznać, że dzisiaj zasłużył on zwycięstwo.

Chyba największą niespodzianką dzisiejszego GP był stosunkowo słaby występ Sebastiana Vettela. Niemiec skończył wyścig na czwartej pozycji, tuż za podium. Oczekiwania były dużo większe, tym bardziej że był to domowy wyścig Niemca. Czy to koniec dominacji Vettela? Szczerze? Mam nadzieje, że tak. Nie życzę Vettelowi źle, ale dominacja jednego kierowcy wszystkim nam już się po prostu znudziła. Walka kilku kierowców o czołową lokatę od startu do mety jest bardziej pasjonująca. Miejmy nadzieję że dzisiejszy wyścig jest początkiem takiej walki.

Nie byłabym sobą gdybym nie napisała o tym, co działo się tuż po wyścigu. Tuż po przekroczeniu linii mety, Fernando Alonso dostał komunikat od swojego inżyniera wyścigowego. W bolidzie Ferrari kończyło się paliwo. Hiszpan musiał zatrzymać bolid. Widzący to Mark Webber zatrzymał się i podwiózł Fernando. Feranando Alonso na bolidzie Marka Webbera? A jednak.Był to najlepszy dowód na to że rywale na torze, mogą być prawdziwymi przyjaciółmi.

Wszystkim, którzy nie widzieli dzisiejszego GP polecam relacje z wyścigu w serwisie www.formula1.pl

A oto skład dzisiejszego podium

źródło - zdjęcie ze strony www.f1.wp.pl

18:41, amaranthrose , Formuła1
Link Komentarze (1) »
czwartek, 21 lipca 2011
Ciasto czekoladowe z cukinią

          To zdecydowanie najlepsze ciasto czekoladowe, jakie kiedykolwiek jadłam. Zupełnie inne niż wszystkie. Intensywnie czekoladowe, wilgotne, ciężkie. Wszystko za sprawą dodatku cukinii. Ale nie martwcie się cukinii w cieście nie czuć. Ciasto jest baaardzo sycące, mimo to trudno poprzestać na jednym kawałku. Mmm pycha! Polecam szczególnie amatorom czekolady i czekoladowych wypieków. Przepis pochodzi od dorotus z moje wypieki.

 

 

 

Składniki:

  • 115g miękkiego masła
  • pół szklanki oleju
  • 250g drobnego cukru
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 2 duże jajka
  • pół szklanki gęstej kwaśnej śmietany lub jogurtu naturalnego
  • 300g mąki pszennej
  • 60g kakao
  • 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
  • 2 szklanki startej na dużych oczkach cukinii (ok 340g)
  • 60g gorzkiej posiekanej czekolady*

 

Wykonanie:

Masło zmiksować na jasną puszystą masę. Powoli dodawać olej i nadal miksować. Dodać cukier, wanilię, sodę, proszek do pieczenia, sól. Zmiksować. Po kolei wbijać jajka i nadal miksować.

Dodawać mąkę na przemian z jogurtem, nadal miksując. Dodać kakao i kawę, zmiksować. Na końcu dodać cukinię i czekoladę, wymieszać.

Blachę o wymiarach 24x34 wysmarować i oprószyć kaszką manną. Wyłożyć do niej ciasto.

Piec w temperaturze 1600C przez ok 30-45min (lub dłużej do tzw. suchego patyczka). Ostudzone ciasto polać polewą.

 

Polewa czekoladowa:

  • 100g gorzkiej czekolady
  • 40g masła

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, dodać masło, wymieszać. Rozsmarować na cieście.

Gotowe!!!

* Ja dodałam 30g czekolady gorzkiej i 30g mlecznej. Polewę zrobiłam podobnie (tzn. 50g czekolady mlecznej i tyle samo gorzkiej)

 

 

 

 

środa, 20 lipca 2011
Welcome!!!

Hej, Hej! Witam was wszystkich.

Decyzja już podjęta i jest nieodwołalna, zakładam blog!

Skąd ten pomysł? To proste. Kilka lat temu prowadziłam dwa blogi tematyczne. Jednak z braku czasu i chęci musiałam je zamknąć. Przestałam pisać, ale nie przestałam odwiedzać innych blogów. Takich ulubionych stron było coraz więcej i więcej...

Moja wewnętrzna potrzeba pisania także była coraz większa.

Aż wreszcie pomyślałam, a co mi tam. DLACZEGO NIE? Spróbuje jeszcze raz!

No i jestem.   

Tu i teraz. 

ZACZYNAMY!!!

Na początek kilka słów o mnie

Kim jestem?

21-letnią studentką medycyny, która pragnie podzielić się z wami swoimi pasjami i zainteresowaniami;)

Na pozór spokojną, prostą dziewczyną. Ale czy na pewno? No cóż na to pytanie odpowiecie wkrótce sami.

O czym będe pisać?

O tym, o czym pisać lubię najbardziej. O tym, co interesuje mnie, ale także i was. A dokładniej?

Póki są wakacje i mam dużo czasu dla siebie,  postaram się umieszczać przepisy na ciasta i ciasteczka itp. Spróbuje przekonać was, że pieczenie wcale nie jest trudne (wystarczy tylko dobry przepis i kilka wskazówek). To czysta przyjemność, relaks i sposób na odstresowanie!!!

Co poza tym? Hmm.. Tu mogę was zaskoczyć. Będe pisać o mojej największej miłości. Uwaga! O świecie FORMUŁY1:) Tak! Nie pomyliłam się. Nic nie daje mi większej radości niż F1 i Robert Kubica. Tak tak, wiem. Dziewczyna i F1? Nietypowe zainteresowanie. Jestem pewna że wkrótce sami przekonacie się jak wspaniały jest świat F1. A może nawet polubicie królową sportów motorowych. Kto wie:/

To już wszystko? Nie, pewnie że nie. Rzeczy o których mogłabym pisać jest mnóstwo. To co uwielbiam. Moda, zakupy, kosmetyki. Będe pisać o wyprzedażach, jak korzystać z cenowych okazji, jak kupić tanio i być zadowolonym. Jeśli czas na to pozwoli, pomyśle o właśnych stylizacjach. Poza tym góry, które kocham. Przedstawie wam relacje z wycieczek w Tatry, postaram się opisać szlaki, może dodam zdjęcia.

Narazie to tyle. Tematów jest oczywiście więcej. ALE pozostałe będą NIESPODZIANKĄ.

Lubicie niespodzianki?