Durszlak.pl
Akcja: Nie kradnij zdjęć!

zBLOGowani.pl

Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
sobota, 17 września 2016
Torcik bezowy z mango i malinami

                    Dawno już nie piekłam bezy. Oj dawno. Przecież tak bardzo ją lubimy. Trzy blaty bezowe przełożone bitą śmietaną, musem z mango, malinami. Co tu dużo pisać po prostu pyszne!

przepis własny

 Blaty bezowe:

  • 6 białek
  • 300g drobnego cukru
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

Białka ubić na sztywną pianę. Następnie stopniowo, łyżka po łyżce dodawać cukier. Ubić na lśniącą i sztywną bezę. Na końcu dodać mąkę i sok z cytryny, zmiksować. Trzy lub dwie duże blaszki wyłożyć papierem do pieczenia. Narysować trzy okręgi. Moje miały średnicę 18cm, ale polecam zrobić większe. Blaty będą cieńsze, ale tort będzie stabilniejszy i będzie się lepiej kroić. Piec w temperaturze 170o przez 60-70 minut. Po tym czasie wyłączyć piekarnik i studzić bezy przy uchylonych drzwiczkach. Najlepiej upiec bezy dzień przed podaniem.

Dodatkowo:

  • 400ml śmietany 30%
  • 2 bardzo dojrzałe mango
  • 1 łyżka cukru
  • 200g malin

Jedno mango pokroić w kostkę zasypać łyżką cukru (można podlać odrobiną wody). Podgrzewać aż puści sok i zmięknie. Zblendować na gładki mus.

Śmietankę ubić sztywno. Drugie mango pokroić w kostkę. Przełożyć blaty bezowe bitą śmietaną, musem z mango, malinami i pokrojonym mango. Podawać natychmiast.

10:17, amaranthrose , bezy
Link Komentarze (2) »
czwartek, 28 stycznia 2016
Malinowe ciepłe lody (na bezie włoskiej)

                            Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam ciepłe lody (bo kto ich nie lubi). A takie zrobione w domu są bajecznie pyszne. Ani odrobinę nie są przesłodzone. Kwaśne maliny przełamują słodycz i im nadają głębokiego aromatu. Powiem, że udało mi się do nich przekonać nawet osoby, które wcześniej nie przepadały za ciepłymi lodami. Na początek wybrałam przepis oparty na bezie włoskiej. Bardzo łatwy, ale wymaga użycia termometru cukierniczego.

Korzystałam z tego przepisu ze strony mojewypieki.com

 

 Składniki:

  • 200g malin (świeżych lub mrożonych)+20g cukru
  • 4 białka w temperaturze pokojowej (160g)
  • 280g drobnego cukru do wypieków (240g+40g)
  • kubeczki waflowe

Maliny i 20g cukru wrzucić do małego garnuszka. Wymieszać, zagotować, przetrzeć przez sito. Odmierzyć 100ml soku malinowego.

W misie miksera umieścić białka, a obok w małym kubeczku przygotować 40g cukru.

W garnku umieścić 240g cukru i 100ml soku z malin. Wymieszać, zagotować. Umieścić w garnku termometr cukierniczy i gotować na średnim ogniu do momentu uzyskania temperatury 1180 (nie mieszając- to ważne!).

Podczas gdy syrop będzie schodził do temperatury 1000,zacząć ubijać białka. Podobnie jak na bezę, pod koniec ubijania wsypywać cukier, łyżeczka po łyżeczce. Ubić na gładką, lśniącą, sztywną pianę. Kiedy syrop osiągnie temperaturę 1000 natychmiast zwiększyć obroty miksera do maksimum i wlewać go powoli, cienką strużką do masy, ciągle miksując. Miksować przez 5-8 minut. Beza powinna być sztywna, gęsta i powinna się wystudzić.

Tak przygotowaną piankę przełożyć do rękawa cukierniczego z ozdobną końcówką i wyciskać bezę do kubeczków waflowych. Przechowywać w lodówce.


10:45, amaranthrose , bezy
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 04 maja 2015
Tort bezowy z kremem miętowym, czekoladą i mango

                        Taką bezą umilaliśmy sobie weekend. Cztery chrupiące blaty bezowe, krem miętowy, bita śmietana, mango i czekolada. Istna rozkosz dla podniebienia. Początkowo chciałam do tortu użyć truskawek. Pech chciał, że przed weekendem nie znalazłam ich nigdzie. Kupiłam więc mango. Wyszło bardzo pysznie choć w sezonie na pewno spróbuję wersji z truskawkami. I krem miętowy zdecydowanie do powtórzenia. Do swojego wrzuciłam za dużo herbaty przez co kolor był niezbyt ładny. Dlatego też w przepisie podaję już zmniejszoną ilość. Coś mi mówi, że ten krem jeszcze nie raz zawita na blogu.

 

Beza:

  • 9 białek
  • 450g cukru
  • 1łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka soku z cytryny

Białka ubić na sztywną pianę. Następnie stopniowo, łyżka po łyżce (to ważne!) dodawać cukier. Ubić na lśniącą i sztywną bezę. Na końcu dodać mąkę i sok z cytryny, zmiksować. Dwie duże blachy wyłożyć papierem do pieczenia. Na papierze narysować 4 okręgi o średnicy 20cm*. Odłożyć kilka łyżek masy, a resztę rozdzielić na 4 blaty. Pozostałą masę przełożyć do rękawa cukierniczego i wycisnąć kilka bezików. Bezy suszyć w temperaturze 140przez 70minut. Po tym czasie wyłączyć piekarnik i studzić bezy przy uchylonych drzwiczkach. Najlepiej upiec bezy dzień wcześniej.

Krem miętowy:

  • 600ml mleka
  • 4 torebki herbaty miętowej
  • 40g mąki pszennej
  • 40g mąki ziemniaczanej
  • 2 duże żółtka
  • 2 łyżki masła

Odlać 1/3 szklanki mleka i odłożyć. Resztę przelać do garnka i zagotować, wrzucić herbatę miętową, przykryć i odstawić na 30 minut do zaparzenia. Po tym czasie torebki odcisnąć i wyrzucić. Mleko postawić na wolny ogień. Obie mąki i żółtka zmiksować razem z odłożonym mlekiem. Wlewać do gotującego się mleka z miętą, ciągle mieszając zagotować. Do gorącej masy dodać budyń i odstawić do wystygnięcia.

Dodatkowo:

  • 200ml śmietany 30%
  • 1 duże, dojrzałe mango
  • 50g gorzkiej czekolady posiekanej
  • 50g gorzkiej czekolady roztopionej

Bezę najlepiej składać na krótko przed podaniem. Pierwszy blat bezowy ułożyć na talerzu. Na to wyłożyć pół kremu miętowego (najlepiej wycisnąć go workiem cukierniczym) i posypać posiekaną czekoladą. Przykryć drugim blatem. Śmietankę ubić na sztywno i 2/3 wyłożyć na bezę. Na to poukładać pół pokrojonego w kostkę mango i przykryć kolejnym blatem. Wyłożyć drugą część kremu miętowego, posypać czekoladą, przykryć ostatnią bezą. Na górę wyłożyć pozostałą śmietanę, mango i małe beziki. Całość polać strużkami czekolady.

* Można też zrobić większe blaty, wtedy tort będzie niższy i na pewno będzie się łatwiej kroił. Warto wtedy jednak podwoić ilość użytej śmietany.


19:41, amaranthrose , bezy
Link Dodaj komentarz »
sobota, 13 września 2014
Biała Pavlowa z sosem cytrynowym, borówkami amerykańskimi i białą czekoladą

                          Klasyczna biała Pavlowa. Troszkę ją jednak urozmaiciłam. Bitą śmietanę polałam sosem cytrynowym. Do tego borówki i biała czekolada. Smakowała wybornie. Tym bardziej, że już dawno bezy nie jedliśmy. Rurki z białej czekolady zrobiłam sama. W internecie jest mnóstwo filmików jak je przygotować. Nic trudnego. Pamiętajcie jednak by użyć czekolady dobrej jakości. Te tańsze wcale nie chcą się rolować, więc nawet nie próbujcie. Polecam!

 przepis własny

Składniki na bezę:

  • 6 dużych białek
  • 300g cukru
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka soku z cytryny

Białka ubić na sztywną pianę. Dodawać po łyżce cukru, dalej ubijając. Na końcu dodać mąkę ziemniaczaną i sok z cytryny, zmiksować. Blachę wyłożyć papierem i narysować na nim okrąg o średnicy 22cm. Wyłożyć masę bezę na zaznaczony na papierze okrąg, wyrównać boki łyżką ku górze.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 1800, po 5 minutach zmniejszyć temperaturę do 1500 i piec przez 90 minut. Po tym czasie wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i zostawić bezę do ostygnięcia na kilka godzin, a najlepiej na całą noc.

Sos cytrynowy:

  • skórka i sok z 1 cytryny
  • 1 jajko
  • 2 łyżki masła
  • 80g cukru

W małym garnuszku roztrzepać jajko z cukrem. Dodać sok i skórkę z cytryny, wymieszać. Postawić na małym ogniu i dodać masło. Podgrzewać aż do zagotowania, ciągle mieszając. Zdjąć z ognia. Przetrzeć przez sitko i dobrze ostudzić. Najlepiej przygotować sos dzień wcześniej, tak by zdążył porządnie zgęstnieć.

Dodatkowo:

  • 400ml śmietany 30%
  • 400g borówek amerykańskich
  • rurki z białej czekolady

Bezę przełożyć delikatnie na paterę. Śmietankę ubić na sztywno i wyłożyć na bezę. Śmietanę polać strużkami sosu cytrynowego. Udekorować borówkami i rurkami z białej czekolady.


13:54, amaranthrose , bezy
Link Komentarze (3) »
niedziela, 23 września 2012
Czekoladowa Pavlowa

                        Klasyczną Pavlową, jak się domyślam, wszyscy już dobrze znacie i lubicie. Dzisiaj jednak prezentuję wam troszkę inną wersję popularnej bezy. Opcja czekoladowa bardzo nam przypadła do gustu. Jak na Pavlową przystało, beza jest chrupiąca z zewnątrz. Środek natomiast to delikatna, intensywnie czekoladowa pianka z kawałkami czekolady. Z dodatkiem bitej śmietany i dużej ilości świeżych owoców tworzy połączenie któremu nie sposób się oprzeć. I nie myślcie, że dacie rade poprzestać na jednym kawałku!

Klasyczną, białą Pavlową już wam pokazywałam na blogu. Znajdziecie ją tutaj. Przy okazji czekoladowej upiekłam także białą, zrobiłam nowe zdjęcia i  wkleiłam do starego wpisu. Zapraszam do obejrzenia (klik).

Przepis znalazłam oczywiście tutaj.


Składniki na bezę:

  • 6 białek
  • 300 g drobnego cukru
  • 3 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka octu z czerwonego wina lub balsamicznego
  • 50 g gorzkiej czekolady, posiekanej (polecam dać więcej)

Na wierzch:

  • 330 ml śmietany kremówki
  • 500 g świeżych owoców (u mnie maliny, jeżyny i brzoskwinie)

Białka ubić na sztywną pianę, dodawać po łyżce cukru, dalej ubijając. Następnie przesiać kakao, wmiksować, dodać łyżeczkę octu i posiekaną czekoladę. Delikatnie wymieszać.

Na papierze do pieczenia narysować okrąg o średnicy mniej więcej 23 cm. Wyłożyć na niego bezę, wyrównać. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180ºC, natychmiast przykręcając temperaturę do 150ºC. Piec 1 godzinę 15 minut. Gotowa powinna wyglądać na chrupiącą na brzegach i suchą na górze. W środku jest jednak mięciutka. Studzić w uchylonym piekarniku, przełożyć na płaski talerz.

Ubić kremówkę, wyłożyć na wierzch bezy, na nią wyłożyć owoce.


11:07, amaranthrose , bezy
Link Komentarze (12) »
 
1 , 2