Durszlak.pl
Akcja: Nie kradnij zdjęć!

zBLOGowani.pl

Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
piątek, 23 grudnia 2016
Tort piernikowo-miętowy z malinami

                            To już ostatni przedświąteczny przepis. Oczywiście tort, bo nie mogłoby być inaczej. Po sukcesie ostatniego ciasta miętowo-piernikowego, postanowiłam je powtórzyć tylko w nieco innej formie. Piernikowe blaty, krem miętowy, świeże maliny i najlepsza polewa czekoladowa. Idealny tort na święta.

przepis własny

Ciasto piernikowe

  • 375g mąki
  • 300g cukru
  • 6 łyżek kakao
  • 375g roztopionego masła lub margaryny
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 375ml (1,5 szklanki) coli
  • 3 jajka
  • 100ml mleka
  • 30g przyprawy do piernika

W jednej misce wymieszać wszystkie składniki suche, a w drugiej mokre. Zawartość obu misek połączyć, krótko wymieszać rózgą (tylko do połączenia składników). Przygotować dwie tortownice o średnicy 20cm. Wyłożyć papierem do pieczenia. Do jednej wylać ok. 2/5 ciasta, do drugiej 3/5. Piec w temperaturze 180o przez 40-45 minut lub do suchego patyczka. Drugi sposób (jeżeli nie mamy dwóch tortownic) to wylać 3/5 ciasta do tortownicy, upiec. Wyjąć ciasto wraz z papierem z tortownicy. Ponownie wyłożyć papierem, wylać pozostałe ciasto i upiec. Wystudzone ciasto przekroić na ok. 5 blatów (niższe ciasto kroimy na 2, a wyższe na 3 blaty).

Krem miętowy:

  • 300g landrynek miętowych
  • 1/2 szklanki wody
  • 2 budynie śmietankowe
  • 3 szklanki mleka
  • 300g masła
  • kilka kropel zielonego barwnika (opcjonalnie)

Landrynki wrzucić do garnuszka, zalać wodą, podgrzewać na wolnym ogniu do rozpuszczenia. W 3/4 szklanki mleka rozpuścić proszek budyniowy. Pozostałe mleko zagotować. Na gotujące się mleko wlać mieszankę budyniową. Cały czas mieszając, gotować do zgęstnienia. Dodać syrop miętowy i dobrze wymieszać. Masło utrzeć na puszystą masę, dodawać po łyżce budyniu. Zmiksować na gładki krem. Pod koniec ubijania można dodać barwnik.

Dodatkowo:

  • 150g świeżych malin (lub więcej)
  • pralinki
  • kostki czekolady

Odłożyć kilka łyżek kremu do dekoracji. Pozostały podzielić na 6 porcji. Pierwszy blat ciasta ułożyć na paterze, posmarować kremem i przykryć drugim blatem. Wyłożyć porcję kremu, powciskać maliny, przykryć kolejną porcją kremu. Przykryć kolejnym blatem ciasta. Czynność powtórzyć. Wygładzić boki tortu. Boki polać polewą. Udekorować pozostałym kremem, malinami, czekoladą i pralinkami.

Polewa czekoladowa:

  • 60g masła
  • 1/3 szklanki cukru pudru
  • 2 łyżki kakao
  • 2 łyżki wrzątki
  • 1/2 łyżeczki żelatyny

Masło i cukier puder wrzucić do garnuszka i roztopić. Zdjąć z ognia, dodać kakao, dobrze wymieszać. Dodać rozpuszczoną we wrzątku żelatynę i dobrze wymieszać. W trakcie mieszania polewa powinna się wygładzić i być lśniąca.


00:01, amaranthrose , torty
Link Komentarze (3) »
wtorek, 23 sierpnia 2016
Torcik jogurtowy z malinami

                           Uwierzycie, że do przygotowania tego ciasta zużyłam prawie 1,5kg jogurtu greckiego? Może dlatego wyszło takie pyszne. Najlepsze i zupełnie bezproblemowe ciasto jogurtowe z cytryną. Do tego ostatnio mój ulubiony krem na bazie odsączanego jogurtu i białej czekolady. I jeszcze całe mnóstwo (im więcej tym lepiej!) malin. Zdecydowanie moje smaki. Jeśli chcecie troszkę odchudzić krem, to podpowiem, że sam odsączony jogurt zmiksowany z odrobiną cukru pudru też się świetnie sprawdzi. Koniecznie spróbujcie!

Przepis na ciasto jogurtowe z mojewypieki.com, a reszta to pomysł własny.

 

 Ciasto jogurtowe:

  • 160ml oleju słonecznikowego
  • 1 szklanka cukru
  • 1 duże jajko
  • sok i skórka z 1 cytryny
  • 600g jogurtu greckiego
  • 500g mąki pszennej
  • 2 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Mąkę przesiać z sodą oczyszczoną i odłożyć. W dużej misce roztrzepać jajko z olejem, cukrem, sokiem i skórką z cytryny. Dodać jogurt i wymieszać. Dodać mąkę z sodą i wymieszać krótko szpatułką. Ciasto może wyglądać na lekko zważone, ale to nic nie szkodzi. Przełożyć do natłuszczonej tortownicy o średnicy 24cm. Piec w temperaturze 1600 przez 60-70 minut lub do suchego patyczka. Wystudzić, przekroić na trzy blaty. Jeśli ciasto urośnie z dużą górką, najpierw można ją ściąć.

Krem jogurtowy:

  • 800g jogurtu greckiego
  • 200ml śmietanki 30%
  • 200g białej czekolady

Na co najmniej 6 godzin ( a najlepiej na całą noc) przed planowanym przygotowaniem ciasta wyłożyć jogurt grecki na sitko wyłożone gazą. Sitko zawiesić nad miską i włożyć do lodówki. Po tym czasie wodą powinna się odsączyć, a jogurt powinien mieć konsystencję przypominającą serek mascarpone.

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej i ostudzić. Śmietankę ubić na sztywno. Dodać jogurt i zmiksować. Dodać czekoladę i ponownie smiksować.

Dodatkowo:

  • duże pudełeczko malin
  • sok z pół cytryny uzupełniony wodą do pól szklanki

Pierwszy blat ciasta ułożyć na paterze i delikatnie nasączyć wodą z cytryną. Wyłożyć 1/3 kremu i powciskać maliny. Przykryć drugim blatem ciasta (nie trzeba nasączyć). Wyłożyć kolejną porcję kremu i powciskać maliny. Przykryć ostatnim blatem, dobrze docisnąć, nasączyć. Wyłożyć pozostały krem i maliny. Schłodzić w lodówce przez co najmniej 3 godziny.


07:06, amaranthrose , torty
Link Komentarze (3) »
piątek, 17 czerwca 2016
Tort truskawkowy Eton Mess

                               Czerwiec bez tortu z bitą śmietaną i truskawkami zdecydowanie się nie liczy! Tort przygotowałam na urodziny siostry. Zgodnie z życzeniem, na ciemnym biszkopcie, ze śmietaną, truskawkami i bezami. Z wszystkim co najlepsze! Polecam, także bez okazji.

 przepis własny

Biszkopt:

  • 4 duże jajka
  • 120g cukru
  • 130g mąki pszennej
  • 30g kakao

Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier i po jednym żółtku. Ubić na jasną, puszystą masę. Mąkę i kakao przesiać. Dodać do masy i bardzo delikatnie wymieszać łyżką. Przełożyć ciasto do tortownicy o średnicy 20cm, natłuszczonej i oprószonej kaszą manną. Piec w temperaturze 160o przez ok. 50 minut, lub do suchego patyczka. Ostudzony biszkopt przekroić na trzy blaty.

Krem:

  • 400ml śmietany 30%
  • 250g truskawek
  • 2 łyżeczki żelatyny
  • ok. 80g bezików (suchych)

Do nasączenia:

  • 1/2 szklanki kompotu truskawkowego

Truskawki pokroić w dużą kostkę. Żelatynę namoczyć w minimalnej ilości gorącej wody, przestudzić. Śmietankę ubić na sztywno. Powoli wlewać żelatynę cały czas miksując. Dodać truskawki i wymieszać. Pierwszy blat biszkoptu ułożyć na paterze, nasączyć. Wyłożyć pół kremu i powciskać bezy (jeśli są małe to w całości, a jeśli duże to można pokruszyć). Przykryć drugim blatem biszkoptu, nasączyć, wyłożyć pozostały krem i powciskać beziki. Przykryć ostatnim biszkoptem, nasączyć. Schłodzić tort przez około godzinę.

Dodatkowo:

  • 300ml śmietany 36%
  • 1 łyżka cukru pudru
  • truskawki
  • beziki

Śmietankę ubić na sztywno, dodając pod koniec ubijania cukier puder. Cały tort pokryć śmietaną. Wyrównać nożem maczanym w gorącej wodzie. Udekorować truskawkami i bezikami. Schłodzić.


07:10, amaranthrose , torty
Link Komentarze (2) »
piątek, 13 maja 2016
Tort piętrowy malinowo-kokosowy

                       Tort, który piekłam już jakiś czas temu na konkurs w gazecie. Konkursu nie udało mi się wygrać, ale szkoda przecież żeby taki przepis się zmarnował. Tort bardzo lekki, malinowo-kokosowy. Z dużą ilością świeżych malin, na które sezon już za niedługo.

Nie bójcie się tortów piętrowych. Nie różnią się pod względem trudności od tortów jednopoziomowych. Zapewniam was, że robią wrażenie, efekt "wow" gwarantowany. Jest jedynie kilka szczegółów o których trzeba pamiętać. Jeśli chcecie przygotować tort dwupiętrowy, nie używając specjalnych wzmocnień, pamiętajcie aby krem był nieco bardziej sztywny. Tort powinien być stabilny i nie może być zbyt wysoki, a szczególnie górny poziom. Przekonajcie się sami, że to nic trudnego.

Dzień przed podaniem tortu najlepiej przygotować biszkopty i przełożyć je kremami. Dzięki temu przez noc smaki się połączą. Na drugi dzień należy złożyć i udekorować tort i po krótkim schłodzeniu można już podawać. Motylki można przygotować nawet kilka dni przed podaniem.

 przepis własny

 

Biszkopt:

  • 6 jajek
  • 200g cukru
  • 240g mąki pszennej

Do nasączenia:

  • 100ml mleczka kokosowego
  • 50ml wody

Białka ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodawać stopniowo cukier i po jednym żółtku. Ubić na jasną, puszystą masę. Następnie dodać przesianą mąkę i delikatnie wymieszać łyżką. 1/3 ciasta przelać do tortownicy o średnicy 18cm, a pozostałe 2/3 do tortownicy o średnicy 24cm. Piec w temperaturze 1600, mniejszy biszkopt przez 20 minut, a większy przez 30 minut. Ostudzić i przekroić każdy z biszkoptów na dwa blaty.   

Składniki nasączenia wymieszać. Spody biszkoptów przełożyć do tortownic i dobrze nasączyć.

Krem malinowy:

  • 400g jogurtu greckiego
  • 200ml śmietany 30%
  • 350g malin
  • 5 łyżek cukru pudru
  • 4 łyżeczki żelatyny

Na sitku rozłożyć gazę i zawiesić sitko nas miską. Wyłożyć na gazę jogurt grecki, całość włożyć do lodówki na co najmniej 6 godzin, aby jogurt się odsączył. Maliny (250g) wrzucić do garnka i pogotować aż owoce się rozpadną. Przetrzeć przez sitko, aby pozbyć się pestek. Dobrze wystudzić. Żelatynę rozpuścić w niewielkiej ilości gorącej wody i lekko ostudzić. Śmietankę ubić na sztywno, dodać odsączony jogurt i cukier puder, zmiksować. Dodać maliny i ponownie zmiksować. Powoli wlewać żelatynę i miksować. 2/3 kremu wyłożyć na większy biszkopt, a 1/3 na mniejszy. Powciskać w krem pozostałe maliny.

Krem kokosowy:

  • 300ml mleczka kokosowego
  • 200ml śmietany 30%
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 4 łyżeczki żelatyny

Żelatynę rozpuścić w niewielkiej ilości gorącej wody i lekko ostudzić. Śmietankę ubić na sztywno. Dodać mleczko kokosowe, cukier puder i zmiksować. Wlewać żelatynę i miksować. Wyłożyć 2/3 kremu na większy biszkopt, a 1/3 na mniejszy. Góry biszkoptów nasączyć od środka i przykryć nimi oba ciasta, lekko docisnąć. Włożyć oba ciasta do lodówki na co najmniej 2godziny. 

Do dekoracji:

  • 300ml śmietany 30%
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 300g malin
  • kilka listków świeżej mięty
  • 20g gorzkiej czekolady
  • 20g białej czekolady

Po tym czasie delikatnie wyciągnąć ciasta z tortownic. Śmietanę do dekoracji ubić na sztywno z dodatkiem cukru pudru. Dokładnie obsmarować ciasta śmietaną. Nałożyć mniejsze ciasto na większe. Jeszcze raz dokładnie wygładzić śmietanę (najlepiej gorącym nożem). Udekorować malinami, listkami mięty i czekoladowymi motylkami.

Czekoladę gorzką (tak samo postąpić z białą) roztopić w kąpieli wodnej. Z pergaminu wyciąć kwadraty, narysować na nich motylki i zgiąć wzdłuż skrzydełek. Czekoladę wlać do worka foliowego i odciąć niewielki rożek. Rysować czekoladą na pergaminie po narysowanych wcześniej (od drugiej strony) konturach. Gotowe motylki włożyć między zagięte kartki i schować do lodówki, do zastygnięcia. Motylki delikatnie odklejać od pergaminu i układać na torcie.


 

10:16, amaranthrose , torty
Link Komentarze (4) »
piątek, 08 kwietnia 2016
Tort orzechowy z kremem straciatella i czereśniami

                          Tort, który przygotowałam z okazji 81 urodzin dziadka. Musiał być wyjątkowy w smaku i nie za duży, bo poza nim miałam zaplanowanych jeszcze wiele innych pyszności. Postawiłam na orzechy, których mamy jeszcze sporo z jesieni oraz czereśnie z kompotów robionych latem. Do tego idealnie pasował krem straciatella z bitej śmietany i chrupiących płatków gorzkiej czekolady. Całość podkręcona nasączeniem z soku i wódki. Tort wyszedł pyszny. Niezbyt słodki, bogaty w smaku.

przepis własny

 

Biszkopt orzechowy:

  • 80g zmielonych orzechów
  • 120g mąki pszennej
  • 160g cukru
  • 5 dużych jajek w temperaturze pokojowej

Białka ubić na sztywno. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier oraz żółtka. Ubić na jasną, puszystą masę. Dodać orzechy oraz przesianą mąkę i bardzo delikatnie wymieszać łyżką, tylko do połączenia składników. Przelać ciasto do natłuszczonej i oprószonej kaszą manną (tylko dno) tortownicy o średnicy 20cm. Piec w temperaturze 160o przez 45-50 minut lub do suchego patyczka. Wyjąć z piekarnika i z wysokości ok. 30-40cm upuścić je na podłogę. Ostudzić. Przekroić na trzy blaty (góra może wyjść nierówna, trzeba ją wówczas ściąć).

Do nasączenia:

  • kieliszek wódki uzupełniony kompotem czereśniowym do pół szklanki

Krem straciatella:

  • 400ml śmietany 30%
  • 2 łyżeczki żelatyny
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 100g płatków z czekolady (lub gorzka czekolada starta na tarce)
  • czereśnie z kompotu

Żelatynę namoczyć w niewielkiej ilości gorącej wody (ok. 1/5 szklanki) i ostudzić (musi być jeszcze płynna, ale nie gorąca). Śmietanę ubić na sztywno z dodatkiem cukru pudru. Wlewać cienkim strumieniem żelatynę i miksować, tylko do połączenia. Dodać płatki czekolady i wymieszać łyżką. Spód biszkoptu umieścić ponownie w tortownicy. Nasączyć. Wyłożyć pół kremu, powciskać czereśnie (tyle ile macie ochotę), przykryć drugim krążkiem biszkoptu. Ponownie nasączyć, wyłożyć pozostały krem, powciskać czereśnie, przykryć ostatnim biszkoptem, który także nasączyć. Docisnąć, schłodzić w lodówce co najmniej przez godzinę.

Do dekoracji:

  • 100g drobno posiekanych orzechów
  • 200ml śmietany 30%
  • 100g serka mascarpone
  • 2 łyżki cukru pudru
  • wiórki z gorzkiej czekolady
  • czereśnie z kompotu (u mnie wiśnie z nalewki)

Śmietanę, mascarpone umieścić w misce i ubić na gęsty krem. Dodać cukier puder i zmiksować. Tort obkroić delikatnie nożem i uwolnić z obręczy tortownicy. Obsmarować kremem boki tort, a resztę przełożyć do rękawa cukierniczego z ozdobną tylką. Obłożyć boki tortu orzechami. Górę udekorować pozostałym kremem, wiórkami z czekolady i czereśniami.


08:49, amaranthrose , torty
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5