Durszlak.pl
Akcja: Nie kradnij zdjęć!

zBLOGowani.pl

Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
poniedziałek, 31 lipca 2017
GP Węgier 2017

                   To był już ostatni wyścig przed przerwą w F1. Teraz przed nami cztery długie tygodnie wakacji. To czas zarówno odpoczynku jak i ciężkiej pracy dla zespołów. Już we wtorek na Hungaroringu rozpoczynają się testy. I jak już wszyscy wiedzą, wystąpi w nich Robert Kubica. Nie wiem jak wy, ale ja już nie mogę się doczekać. 

Wróćmy jednak do wydarzeń z weekendu. Generalnie to nie był udany weekend dla zespołu Mercedes. Słabe tempo w kwalifikacjach i niezbyt dobre pozycje startowe. Wiemy przecież, że na Węgrzech start ma ogromne znaczenie, bo nie łatwo się tu wyprzedza. Pozycja trzecia i czwarta, to nie wróżyło niczego dobrego. Tuż po starcie Lewis Hamilton został przyblokowany przez dwa Red Bulle, także szanse na awans były niewielkie. Ponadto przez większość wyścigu kierowca zmagał się z problemami z łącznością. Dopiero w końcówce wyścigu udało się nawiązać rywalizację z bolidami Ferrari. Jednak niestety ostatecznie tym razem Mercedes musiał uznać wyższość Ferrari.  

I tu niestety nie mogę mieć żadnych zastrzeżeń. Ferrari prezentowało dobrą formę przez cały weekend. Ciekawa jestem tylko jak zakończyłby się wyścig gdyby Kimi Raikkonen nie został przedwcześnie ściągnięty do boksów. 

Losy tytułu mistrzowskiego ciągle pozostają nieznane. Sebastian Vettel zwiększył swoją przewagę do 14 punktów, ale to nic nie znaczy. Walka trwa nadal. Przed nami jeszcze aż dziewięć wyścigów. Ciągle szanse na tytuł ma co najmniej trzech kierowców. Wszystko jeszcze może się zdarzyć. 

Największą dzisiejszą niespodzianką była znakomita forma McLarena. Zarówno Alonso jak i Vandoorne dojechali do mety w punktach. Dla Fernando było to aż osiem punktów. Lepszego prezentu urodzinowego na tą chwilę Hiszpan chyba nie mógł sobie wymarzyć. 

Tak więc z wyścigami na chwilę się rozstajemy. Teraz oczy całego świata będą zwrócone na Roberta Kubicę i środowe testy. Ja jestem spokojna o formę naszego kierowcy. Mam nadzieję już za niedługo zobaczymy Roberta na starcie do wyścigu. 


źródło zdjęcia


08:03, amaranthrose , Formuła1
Link Dodaj komentarz »
piątek, 28 lipca 2017
Karpatka z kremem bawarskim i jagodami

                          Dawno już nie robiłam karpatki, a ta którą dzisiaj wam prezentuję nie jest taka zwyczajna. Dwa blaty ciasta parzonego przełożone kremem bawarskim (ostatnio mój ulubiony krem!) z jagodami. Prawdziwie letnie ciasto. Pieczcie póki jeszcze dostępne są świeże jagody, bo mrożone się tu nie sprawdzą. 

Przepis na krem bawarski znalazłam tutaj, reszta to pomysł własny.

 

Składniki na ciasto:

  • 1 szklanka wody
  • 125g masła
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 5 jajek

Masło i wodę umieścić w garnuszku, roztopić, doprowadzić do wrzenia. Do gotującej się masy dodać mąkę i energicznie mieszać, aż masa stanie się szklista i będzie odchodziła od brzegów garnka. Wystudzić.

Do wystudzonej masy kolejno wbijać jajka, dobrze miksując po każdym dodaniu. Gotową masę podzielić na dwie części. Blaszkę o wymiarach 32x23 wysmarować masłem i oprószyć mąką. Rozsmarować porcję ciasa, wyrównać. Piec w temperaturze 200o przez 25-30 minut do lekkiego zbrązowienia ciasta (w trakcie pieczenia nie można otwierać drzwiczek piekarnika!). W ten sam sposób upiec drugą część ciasta.

Krem bawarski z jagodami:

  • 900g śmietanki 30%
  • 400g mleka
  • 120g cukru
  • 8 żółtek
  • 24g żelatyny
  • 120g wody
  • 1 laska wanilii
  • 2 szklanki jagód

Przygotować najpierw krem angielski. Mleko i 400g śmietanki wlać do rondla z grubym dnem, dodać łyżkę cukru i przekrojoną wzdłuż laskę wanilii. Podgrzewać aż do zagotowania. W międzyczasie w misce ubić żółtka z cukrem na jasną masę. Gdy śmietanka zacznie się gotować, wlać ok. 1/3 mieszanki, małymi porcjami do żółtek, ciągle ubijając. Przelać mieszankę do rondla z mlekiem i wymieszać. Całość gotować na najmniejszej mocy palnika, cały czas mieszając, przez ok. 5 minut aż krem zgęstnieje. Prawidłowa gęstość kremu jest wtedy gdy przy pociągnięciu palcem po tylnej części łyżki zostaje ślad. Żelatynę rozpuścić w gorącej wodzie i wlać do kremu angielskiego. Wyciągnąć laskę wanilii. Gdy krem zacznie tężeć ubić pozostałą smietankę, ale nie na sztywno. Delikatnie wmieszać ją do kremu. Dodać jagody i jeszcze raz delikatnie wymieszać. Krem włożyć do lodówki, do stężenia. Gotowym kremem przełożyć karpatkę. Przed podaniem oprószyć cukrem pudrem.



07:20, amaranthrose , ciasta
Link Komentarze (4) »
wtorek, 25 lipca 2017
Kokosowe pancakes z jagodami i białą czekoladą

                  Niewiele jagód udało nam się nazbierać w tym roku. W okolicznych lasach jest ich jak na lekarstwo. Na szczęście do przygotowania pysznych pancakes jagód wystarczyło. Jako bazę wykorzystałam moją ulubioną recepturę na pancakes. Placuszki wychodzą puszyste, miękkie, ładnie rosną i jest ich dużo:) Dla wzbogacenia smaku oprócz jagód dodałam jeszcze wiórki kokosowe i białą czekoladę. Podane z syropem klonowym smakowały rewelacyjnie. Spróbujcie!

przepis własny

 

Składniki:

  • 2,5 szklanki mąki
  • 2 szklanki mleka
  • 2 jajka
  • 4 łyżki cukru z wanilią
  • 100g wiórków kokosowych
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1,5 szklanki jagód
  • 100g białej czekolady
  • olej (ewentualnie do smażenia)
  • syrop klonowy do podania

W jednej misce wymieszać wszystkie suche składniki: mąkę, proszek do pieczenia, wiórki kokosowe i cukier. W drugiej roztrzepać jajka z mlekiem. Do mokrych składników stopniowo dodawać suche i mieszać. Dodać posiekaną białą czekoladę i jagody, delikatnie wymieszać.

Naleśniki smażyć na nieprzywierającej patelni, najlepiej bez dodatku oleju. Na rozgrzaną patelnie nakładać do dwie łyżki ciasta. Kiedy na powierzchni placków zaczną pojawiać się pęcherzyki, odwracać na drugą stronę. Podawać z syropem klonowym lub po prostu z cukrem pudrem.


piątek, 21 lipca 2017
Ciasto maślankowe z agrestem

                       Na weekend przygotowałam dla was bardzo prosty przepis. Ciasto na maślance z agrestem. Jego przygotowanie zajmie wam zaledwie kilka chwil, a jest naprawdę pyszne. Miękkie, wilgotne, długo zachowuje świeżość, z kwaśnym, orzeźwiającym agrestem. Porcja jest duża więc wystarczy na cały weekend. Spróbujcie!

Przepis znalazłam tutaj, podaję z moimi małymi zmianami. 


Składniki:

  • 600g mąki
  • 400ml maślanki
  • 200g cukru
  • 100g masła
  • 3 jajka
  • 2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 500g agrestu
  • cukier puder do oprószenia

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Masło roztopić na małym ogniu i wystudzić. Jajka zmiksować z cukrem na jasną, puszystą masę. Dodać maślankę, wystudzone masło i zmiksować na niskich obrotach miksera. Na końcu dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, krótko zmiksować. Przełożyć ciasto do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia o wymiarach ok. 22x33cm. Na wierzchu ułożyć agrest. Piec w temperaturze 180o przez 40-50 minut lub dłużej do suchego patyczka. Przed podaniem oprószyć cukrem pudrem. 


06:56, amaranthrose , ciasta
Link Dodaj komentarz »
środa, 19 lipca 2017
Ciasto drożdżowe z kokosem i porzeczkami

                          Dzisiaj mam dla was dość nietypowe ciasto. Drożdżowe, ale nie takie zwyczajne. Do ciasta dodałam maślanki, dzięki czemu jest ono delikatne i długo zachowuje świeżość. Na wierzch ciasta wyłożyłam nadzienie kokosowe i czerwone porzeczki oraz kruszonkę kokosową. W trakcie pieczenia, gdy ciasto zaczęło rosnąć, masa kokosowa nieco zmieszała się z ciastem. Dzięki temu ciasto ma kokos i porzeczki nie tylko na wierzchu ale też w środku. Idealny wypiek na lato szczególnie w sezonie na świeże owoce. Polecam!

przepis własny

 

 

Ciasto drożdżowe:

  • 500g mąki
  • 1/3 szklanki cukru
  • 2 jajka
  • 4 dag drożdży
  • 2 pełne łyżki masła
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki maślanki

Drożdże rozpuścić w lekko ciepłym mleku, dodać dwie łyżki cukru i dwie łyżki mąki. Wymieszać, odstawić do wyrośnięcia. Do dużej miski wsypać mąkę, dodać jajka, cukier, maślankę i wyrośnięty rozczyn. Wyrobić ciasto. Pod koniec zagniatania dodać rozpuszczone masło. Jeszcze raz wyrobić. Gotowe ciasto powinno być gładkie, elastyczne i powinno odchodzić od ręki. Przykryć ściereczką i odstawić do podwojenie objętości. Wyrośnięte ciasto krótko wyrobić i przełożyć do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia ok. 25x38cm. Odstawić do wyrośnięcia na ok. 20 minut.

Warstwa kokosowo-porzeczkowa:

  • 400g jogurtu greckiego
  • 100g wiórków kokosowych
  • 2 jajka
  • 5 łyżek cukru z wanilią
  • 300-400g czerwonej porzeczki

Jogurt, jajka, cukier i wiórki kokosowe krótko zmiksować i przełożyć na ciasto drożdżowe. Posypać z wierzchu porzeczkami.

Kruszonka:

  • 100g mąki
  • 4 łyżki wiórków kokosowych
  • 50g cukru
  • 70g masła

Wszystkie składniki kruszonki rozetrzeć między palcami. Tuż przed włożeniem do piekarnika posypać ciasto kruszonką. Piec w temperaturze 180o przez 40-50 minut (ja piekłam 30 minut na dwóch grzałkach i następnie ok. 20 minut tylko na górnej grzałce).

Lukier:

  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • 2 łyżeczki maślanki

Cukier puder i maślankę rozetrzeć grzbietem łyżki na gładki lukier. Udekorować lukrem wystudzone ciasto. 


06:49, amaranthrose , drożdżowe
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2