Durszlak.pl
Akcja: Nie kradnij zdjęć!

zBLOGowani.pl

Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
środa, 05 września 2012
Trójmiasto

                  Tuż po powrocie z Małego Cichego, wybrałam się z koleżankami na kilka dni do Gdańska. Mimo, że spędziłyśmy tam tylko kilka dni, bardzo nam się podobało. W tym czasie udało nam się zwiedzić najważniejsze miejsca w Trójmieście. W Gdańsku naszym pierwszym celem było Westerplatte. Do Nowego Portu doszłyśmy pieszo, po drodze mijając stocznie Gdańską i PGE Arena. Następnie promem musiałyśmy się przeprawić na drugą stronę portu. Już po chwili znalazłyśmy się przy twierdzy Wisłoujście. Na zwiedzanie twierdzy niestety zabrakło nam czasu, ale z zewnątrz zrobiła na nas ogromne wrażenie. Następnie udałyśmy się na Westerplatte. Tam zobaczyłyśmy między innymi Cmentarz Obrońców Westerplatte, Koszary i Pomnik Obrońców Wybrzeża.

Po krótkim odpoczynku na plaży, promem wróciłyśmy do Nowego Portu. Tam doszłyśmy do plaży i postanowiłyśmy brzegiem morza dojść do Oliwy. Wędrówka była bardzo długa, ale w pełni opłacalna. Park Oliwski zauroczył nas swoim pięknem. Wspaniałe ogrody, staw, potok Oliwski to tylko niektóre atrakcje.

Następnego dnia kolejką trójmieską pojechałyśmy do Gdyni. Tutaj punktem obowiązkowym był oczywiście port.

Po Gdyni przyszedł czas na Sopot. Deptakiem Bohaterów Monte Cassino, mijając po drodze Krzywy Domek i latarnię morską,  doszłyśmy do Sopockiego molo. Resztę dnia spędziłyśmy odpoczywając na Sopockiej plaży.


poniedziałek, 03 września 2012
GP Belgii

                  Po prawie miesięcznej przerwie Formuła1 powróciła. Niestety nie było to udany powrót. Tuż po starcie doszło do kolizji między kierowcami Lotusa i Mclarena. Romain Grosjean podczas manewru wyprzedzania uderzył w Lewisa Hamiltona i stracił panowanie nad bolidem. Wówczas Lotus uniósł się w powietrze i przeleciał tuż przed oczami Fernando Alonso. W kraksie obok Hamiltona i Grosjean ucierpiał także Alonso i kierowcy Saubera.


Startujący ze wspaniałej, drugiej pozycji, Perez musiał zakończyć wyścig. Ten sam los spotkał Fernando Alonso. To wielka strata dla obecnego lidera klasyfikacji generalnej. Mimo, że po wyścigu Hiszpan utrzymał prowadzenie, to jednak jego przewaga znacznie zmalała. Nie można jednak rozpaczać, przecież mogło się skończyć znacznie gorzej. Szanse na trzecie mistrzostwo ciągle są ogromne.

Po kraksie na tor wjechał samochód bezpieczeństwa. Na prowadzeniu był startujący z pole position Jenson Button. Na drugą pozycję awansował Kimi Raikkonen. Niestety Fin nie zdołał obronić pozycji przed jadącym na jeden pit stop Sebastianem Vettelem.

Ostatecznie wyścig o GP Belgii pewnie wygrał Jenson Button, kolejne miejsca na podium zajęli Sebastian Vettel i Kimi Raikkonen.

źródło zdjęć

17:52, amaranthrose , Formuła1
Link Komentarze (4) »
wtorek, 21 sierpnia 2012
Wakacje na Podhalu

           Witam was po powrocie z Małego Cichego. Niestety na krótko, bo już za kilka dni znów wyjeżdżam, tym razem nad morze.

Tegoroczny wyjazd w Tatry udał nam się wspaniale. Mimo, że początkowo nie zapowiadało się tak dobrze. Zakopane przywitało nas deszczowo. Przez pierwsze dni pogoda nie pozwoliła nam wyruszyć wysoko w góry. Mimo to, nie nudziliśmy się. Korzystaliśmy z uroków Zakopanego i okolic. Zwiedziliśmy sanktuarium na Krzeptówkach, drewniany kościół na Harendzie oraz odwiedziliśmy chałupę Sabały. Było ciekawie, ale to nie był mój cel.

Po trzech dniach pogoda wreszcie się poprawiła. Z radością wyruszyliśmy na szlak. Budzik nastawiony na 4:20 i wielkie siniaki na nogach wcale mi nie przeszkadzały. Następne dni spędziliśmy bardzo aktywnie. Przetarliśmy szlaki o których przejściu zawsze marzyłam. Orla Perć okazała się nie taka straszna, jak o niej mówią.

Po powrocie z Gdańska postaram się opisać wszystkie nasze wyprawy. Tymczasem kilka zdjęć z wakacji na Podhalu.

Poniżej Kuźnice i Krupówki

Chałupa Sabały na Starych Krzeptówkach

Drewniane kościółki, w Murzasichle i na Harendzie oraz sanktuarium na Krzeptówkach


środa, 08 sierpnia 2012
Tartaletki z kremem z białej czekolady i brzoskwiniami

                   Tych tartaletek chyba nie trzeba specjalnie reklamować. Wystarczy na nie popatrzeć. Naprawdę trudno się im oprzeć. Kruche ciasto, mus z białej czekolady i soczyste, słodkie brzoskwinie. Jak dla mnie, idealne. Polecam!

P.S. Zostawiam was na dwa tygodnie. Wreszcie wyjeżdżam na upragnione wakacje.

 przepis własny

Ciasto kruche (na około 20 tartaletek):

  • 350g mąki pszennej
  • 250g masła w temperaturze pokojowej
  • 70ml mleka
  • 1 łyżeczka cukru pudru
  • 0,5 łyżeczki soli
  • 2 żółtka

Wszystkie składniki szybko zagnieść. Ciasto owinąć w folię i włożyć do zamrażalnika na pół godziny. Foremki do tartaletek wysmarować margaryną i obsypać kaszą manną. Schłodzone ciasto cienko wałkować  i  wykładać nim foremki. Ciasto w foremkach ponakłuwać (można też obciążyć je fasolą lub ryżem, ale nie jest to konieczne). Piec przez 20-25 minut w temperaturze 2000C.

Krem z białej czekolady:

  • 330 ml śmietany 30%
  • 140g naturalnego serka homogenizowanego
  • 120g białej czekolady
  • 2 łyżeczki cukru pudru

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej i lekko ostudzić.  Do czekolady dodać serek i wymieszać. Śmietanę ubić na sztywno. Dodać czekoladę z serkiem i delikatnie wymieszać na gładki krem. Dosłodzić (jeśli jest taka potrzeba) cukrem pudrem. Gotowy krem schłodzić w lodówce przez godzinę.

Dodatkowo:

  • 5 dużych brzoskwiń
  • pół słoiczka dżemu z czarnej porzeczki
  • 50g białej czekolady

Wystudzone spody z ciasta kruchego cienko posmarować dżemem. Następnie napełniać je schłodzonym kremem. Na wierzchu układać cienkie półplasterki brzoskwiń. Można ozdobić roztopioną białą czekoladą. Gotowe tartaletki wkładamy do lodówki i schładzamy przez 4-5 godzin, do całkowitego schłodzenia kremu. W czasie upałów polecamy dodać do kremu żelatynę, albo przygotować tartaletki dzień wcześniej.

Przepis dodaję do akcji:

        

Tarty wytrawne i na słodko

czwartek, 02 sierpnia 2012
Korzenne ciasto z cukinią

                    O tej porze roku, cukinii w naszym domu mamy pod dostatkiem. Dlaczego więc nie wykorzystać jej do słodkich wypieków. Czekoladowe ciasto z cukinią już wam prezentowałam na blogu. Tym razem nieco inne, też z cukinią i równie pyszne. Jeśli lubicie ciasto marchewkowe, to cukiniowe będzie dla was idealne. Miękkie, wilgotne, pełne rodzynek i czekolady. Przyprawy korzenne sprawiają, że podczas pieczenia wspaniały zapach unosi się po całym domu. Zielone niteczki cukinii dodają mu dodatkowego uroku. Wszystkim nam bardzo smakowało. Polecam!

Przepis znalazłam tutaj.


Składniki:

  • 1,5 szklanki cukinii (startej na grubych oczkach, nieobranej)
  • 1/2 szklanki oleju
  • 1/3 szklanki cukru (dałam odrobinę więcej)
  • 2 duże lub 3 mniejsze jajka
  • 2 szklanki mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 0,5 łyżeczki sody
  • 0,5 łyżeczki zmielonych goździków (zastąpiłam przyprawą do piernika)
  • 0,5 łyżeczki imbiru
  • 0,5 łyżeczki cynamonu
  • 16g cukru waniliowego
  • szklanka bakalii (dałam rodzynki i gorzką czekoladę)

Wykonanie:

Jajka ubić z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą, jasną masę. Cały czas miksując, dodawać olej. Zmniejszyć obroty miksera i dodać cukinię. Wyłączyć mikser. Dodać wymieszane razem suche składniki (mąkę, proszek, sodę i przyprawy). Wymieszać łyżką, na koniec dodać bakalie.

Ciasto przełożyć do keksówki o długości 28-30cm. Piec w temperaturze 2000C przez ok. 45-60 minut.


Przepis dodaję do akcji:

08:36, amaranthrose , ciasta
Link Komentarze (13) »