Durszlak.pl
Akcja: Nie kradnij zdjęć!

zBLOGowani.pl

Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
czwartek, 08 marca 2012
From love to muffins - Muffiniarnia wrocławska

                   Korzystając z wolnego popołudnia, wybrałyśmy się dzisiaj do słynnej już wrocławskiej Muffiniarni. Fantastyczna atmosfera, przepiękny wystrój, dobre towarzystwo. Tego mi było trzeba!

Jeśli jeszcze nie byliście, a macie taką możliwość, koniecznie się tam wybierzcie. Wrocławska Muffiniarnia oferuje nam szeroki wybór cupcakes i muffinek, zarówno słodkich, jak i w wersji słonej. Cupcakes z kremem cytrynowym, malinowym, truskawkowym, jabłkowym, czekoladowym. Ponadto marchewkowe, z ciasteczkami oreo, kremem Kinder Bueno. To tylko kilka możliwości.

Zgodnie z dziewczynami wybrałyśmy cupcakes z ciasta biszkoptowego i z kremem Kinder Bueno. Muszę przyznać, że były przepyszne! Delikatne ciasto, krem orzechowy, bita śmietana, Kinder Bueno. Idealne połączenie.

Muffinki możecie zamówić na wynos, zapakowane w ślicznych kartonowych pudełkach. Co więcej, Muffiniarnia to nie tylko babeczki, ale też pyszna kawa, gorąca czekolada, koktajle. Polecam!

Adres Muffiniarni:

ul. Szewska 27-27a

Wrocław

Wcześniej o Muffiniarni pisała też Weronika. Jej recenzję znajdziecie tutaj.

 

sobota, 03 marca 2012
Makowiec warstwowy

                Wstyd się przyznać, ale ten makowiec to jeszcze wypiek świąteczny. Zdjęcia już dawno wrzuciłam do komputera i zupełnie o nich zapomniałam. Nic straconego, bo to przepis uniwersalny. Będzie jak znalazł na Wielkanoc.

Połączenie makowca, kremu orzechowego i bitej śmietany. Zaskakująco pyszne. Do masy orzechowej dodałam dodatkowo kieliszek śliwowicy. Co sprawiło, że ciasto nabrało wspaniałego aromatu. Może odrobinę pracochłonne, ale uwierzcie mi, na prawdę warto!

źródło przepisu

 

Składniki:

Biszkopt jasny:

  • 6 jajek
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka mąki
  • 1 płaska łyżeczka proszku 

Masa I:

  • 25 dag maku mielonego
  • 10 dag cukru
  • 3 jajka
  • 2 łyżki miodu
  • olejek migdałowy
  • 20 dag bakalii ( nie dodawałam)

Masa II:

  • 20 dag masła
  • 10 dag cukru pudru
  • 15 dag orzechów mielonych
  • 1/2 szklanki mleka
  • 3 żóltka
  • spirytus do smaku (użyłam śliwowicy)

Masa III:

  • 1/2 litra śmietany kremówki
  • 3 łyżeczki żelatyny
  • 2-3 łyżki cukru pudru

Kilka wskazówek na początek

Ciasto przygotowujemy w następujący sposób:

Przygotowujemy ciasto biszkoptowe i masę makową. Masę makową wykładamy na blachę, na nią wylewamy ciasto na biszkopt. Pieczemy razem w temp. 160-1800C przez około 40minut. Po upieczeniu i ostygnięciu, obracamy ciasto. Dzięki temu biszkopt znajdzie się na spodzie, a masa makowa będzie na górze. Następnie wykładamy masę II i III. Wierzch posypujemy startą czekoladą.

A teraz wykonanie:

Biszkopt:  Białka ubić na sztywno, dodać cukier i żółtka. Na końcu dodać mąkę z proszkiem do pieczenia, delikatnie wymieszać łyżką.

Masa I:  Mak sparzyć, a następnie zmielić 3 razy. Ucieramy żółtka z cukrem, miodem. Następnie dodajemy mak, na koniec bakalie i pianę ubitą z białek.

Masa II:  Mleko zagotować, zalać orzechy i wymieszać. Masło utrzeć z cukrem, dodać żółtka, przestudzone orzechy, spirytus.

Masa III:  Żelatynę rozpuścić w 1/4 szklanki wody. Śmietanę ubić z cukrem. Dodać żelatynę i wymieszać.

Kolejność warstw: biszkopt, masa I, masa II, masa III.


 

00:03, amaranthrose , ciasta
Link Komentarze (11) »
poniedziałek, 27 lutego 2012
Babeczki orzechowe z czekoladą

              Pyszne babeczki orzechowe z kawałkami czekolady. Zdecydowanie najlepsze, jakie do tej pory jadłam. Są idealne. Miękkie, wilgotne, aromatyczne. Czekoladę pokroiłam w duże kawałki, dzięki czemu po wystygnięciu przyjemnie chrupała. Polecam!

Przepis znalazłam tutaj.

Składniki na około 12 babeczek:

  • 125g masła/margaryny
  • 1/3 szklanka drobnego cukru
  • 2 jajka
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • pół szklanki zmielonych orzechów (włoskich lub laskowych)
  • 1 łyżeczka kakao
  • 3 łyżki mleka
  • 1 i 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 100g czekolady posiekanej ( dałam 150g czekolady białej, mlecznej i gorzkiej)

Wykonanie:

Masło ubić na lekką masę. Wsypać cukier i dalej ubijać, do białości i puszystości. Wbijać jajka, po kolei, miksując (zbyt szybkie dodanie jajek spowoduje zwarzenie się masy). Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, kakao, orzechami. Dodawać do masy cały czas miksując. Na końcu wmiksować mleko. Dodać czekoladę i wymieszać.

Formę na babeczki natłuścić i wysypać bułką tartą. Można także wyłożyć ją papilotkami lub tak jak ja, papierem do pieczenia. Ciasta nakładać do więcej niż 3/4 wysokości foremek.

Piec w temperaturze 1750C przez około 25 minut, do suchego patyczka.


 

środa, 22 lutego 2012
Kozi Wierch przez Żleb Kulczyńskiego

            Też tęsknicie już za wiosną? Uwielbiam zimę, śnieg, nawet mróz. Jednak zawsze nadchodzi taki moment kiedy zaczynam myśleć o nieco cieplejszych porach roku. I wiecie co. Ten moment chyba właśnie nadszedł. Przeglądam zdjęcia z zeszłorocznego wyjazdu w Tatry i naprawdę zaczynam tęsknić. Chyba już czas zacząć planować kolejne wyprawy.

Tymczasem opowiem wam jak to było rok temu. Kozi Wierch obraliśmy sobie jako cel naszej ostatniej zeszłorocznej wyprawy. Tą górą jestem zafascynowana od dawna, a dokładniej szlakiem prowadzącym na szczyt z przełęczy Zawrat. Jest to jeden z najtrudniejszych szlaków w Tatrach. Wymaga sporego doświadczenia i obycia z łańcuchami i przepaściami. Jako, że dopiero zaczynamy naszą przygodę z Orlą Percią, wybraliśmy inną drogą. Mniej popularną, nieco łatwiejszą, ale równie piękną i emocjonującą.

Wcześniej dokładnie obejrzeliśmy szlak na mapie. Z naszych obliczeń wynikało, że czeka nas ponad 6 godzin drogi na szczyt. Dlatego nasza wyprawa rozpoczyna się wczesnym rankiem. Tuż po godzinie 7 wchodzimy na szlak prowadzący do Murowańca (jak zwykle od strony Brzezinek). Nieco ponad godzinę później jesteśmy już pod schroniskiem. Zyskaliśmy prawie godzinę, super.

Po krótkim odpoczynku wyruszamy szlakiem prowadzącym do Czarnego Stawu Gąsienicowego. Po obejściu stawu wspinamy się na próg, ponad którym rozciąga się Kozia Dolinka. Idziemy dalej i po około 30 minutach dochodzimy do Zmarzłego Stawu. Tutaj zatrzymujemy się na chwilkę, widoki są przepiękne.


Czarny Staw Gąsienicowy


Zmarzły Staw

Wspinając się dalej po skalnych płytach opuszczamy kocioł Zmarzłego Stawu. Dochodzimy do górnego piętra Koziej Dolinki. Na dnie doliny często zalegają płaty śniegu. W zeszłym roku ich nie było. Jednak dwa lata temu śniegu było tutaj całkiem sporo.

Kozia Dolinka


Po kilkunastu minutach dochodzimy ścieżką pod stromą ścianę. Teraz rozpoczyna się najtrudniejszy etap. Musimy pokonać Żleb Kulczyńskiego, który uchodzi za najtrudniejsze dojście do Orlej Perci. W dolnej części wspinaczkę ułatwiają liczne łańcuchy i klamry. Jednak po 15 minutach kończą się wszelkie ubezpieczenia. Wspinamy się, samodzielnie szukając miejsca na ręce i stopy. Tutaj należy zachować wielką ostrożność ze względu na liczne kamienie, które mogą się obsunąć. Pod koniec żlebu szlak łączy się z Orlą Percią. W lewo prowadzi trasa na Granaty, my idziemy do końca Żlebu Kulczyńskiego. Dochodzimy do Przełęczy nad Buczynową Dolinką. Teraz czeka nas jeszcze 45 minut przejścia niezbyt trudnym odcinkiem Orlej Perci. Po tym czasie dochodzimy na szczyt Koziego Wierchu(2291m n.p.m.). Na szczycie pozostajemy dosyć długo. Widoki z tego miejsca są niesamowite i ciężko jest się nimi nasycić. 

Z Koziego Wierchu schodzimy  do Doliny Pięciu Stawów. Jedyną trudnością są tu małe kamienie leżące na stopniach skalnych, na których łatwo jest się poślizgnąć. Utrudnieniem jest też niedokładne oznaczenie szlaku, przez co łatwo pomylić drogę. Zejście z Doliny Pięciu Stawów już znacie.

Widoki ze szczytu:

Na Dolinę Gąsienicową:

Na Dolinę Pięciu Stawów:


poniedziałek, 20 lutego 2012
Najłatwiejsze ciasto w świecie

                    Dzisiejszy wpis jest inny niż wszystkie. Pamiętacie piosenkę o najłatwiejszym cieście, którą śpiewały "Fasolki"? Dziś upiekła je moja siostra. To jej pierwsze samodzielnie upieczone ciasto. Wyszło przepyszne. Warto zaznaczyć, że Zuzia ma dopiero 12lat:)

Składniki: (Zuzia piekła ciasto z dwóch porcji)

  • 1 szklanka mąki
  • 1 szklanka cukru
  • 1/2 kostki margaryny
  • 2 jajka
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • śliwki lub inne owoce

Wykonanie:

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, cukrem i jajkami. Dodać stopioną, ostudzoną margarynę. Dokładnie wymieszać. Tortownicę wysmarować tłuszczem. Wylać ciasto. Poukładać owoce. Piec w temperaturze 180o przez ok. pół godziny.

 

00:01, amaranthrose , ciasta
Link Komentarze (15) »