Durszlak.pl
Akcja: Nie kradnij zdjęć!

zBLOGowani.pl

Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
środa, 07 grudnia 2011
Wszystkiego najlepszego Robert!

                    Dzisiaj Robert Kubica obchodzi swoje 27 urodziny. Z tej okazji w imieniu swoim i waszym pragnę  złożyć mu najszczersze życzenia.

Życzymy Robertowi spełnienia wszystkich marzeń, tych małych i tych dużych. Wytrwałości i cierpliwości w ostatnim etapie rehabilitacji. Ducha walki na torze i poza nim. Żeby nigdy się nie poddawał i nie tracił nadziei.

Mocno trzymamy kciuki, aby ostatnie etapy rehabilitacji przebiegały planowo. Wierzymy, że w przyszłym sezonie zasiądziesz za kierownicą bolidu F1. Czekamy na Ciebie. Czekamy na kolejne sukcesy, na chwile szczęścia i wzruszeń. Wierzymy, że wszystko jest jeszcze przed tobą!

Wracaj do nas Robert jak najszybciej!

źródło zdjęcia

22:55, amaranthrose , Formuła1
Link Komentarze (2) »
sobota, 03 grudnia 2011
Podróżnik WC, Wojciech Cejrowski

                  Sezon Formuły1 już nami. Jednak wcale nie oznacza to, że w świecie F1 będzie teraz nudno. Przed nami silly season, czyli okres transferów. Wpisy na temat królowej sportu motorowych będą dalej pojawiać się na blogu, ale na pewno rzadziej. Dlatego myślę, że czas wprowadzić nowy temat na blogu.

Lubicie książki podróżnicze? Ja uwielbiam i przyznam się, że w ostatnim czasie tylko takie czytam. W najbliższym czasie postaram się wam opisać kilka moich ulubionych książek. Mam nadzieję, że i wam się spodobają.

Moja przygoda z literaturą podróżniczą zaczęła się od "Podróżnika WC" Wojciecha Cejrowskiego. Książka spodobała mi się do tego stopnia, że pochłonęłam ją w 3 godziny. Teraz leży na półce w akademiku i w wolnych chwilach do niej powracam.

Autora książki, Wojciecha Cejrowskiego chyba nie muszę wam przedstawiać. Jest to postać bardzo kontrowersyjna, ze względu na twarde, często skrajne poglądy. Jednak jego talent pisarski jest niekwestionowany. Autor ma niezwykłą zdolność do obserwacji i opisywania ludzkich zachowań. Swoje przygody opisuje lekko i z humorem. Jego teksty i opowieści interesują i bawią.

źródło zdjęcia

Jeśli jeszcze nie czytaliście książek Wojciecha Cejrowskiego, lekturę polecam zacząć właśnie od "Przewodnika WC". Jest to pierwsza książka Cejrowskiego. Autor opisuje w niej swoje pierwsze wyprawy. Czasy kiedy jeszcze nie był rozpoznawany. Ale nie tylko. W książce znajdziemy także zabawne opowieści z dzieciństwa autora.

Swoją przygodę podróżniczą Cejrowski zaczął właśnie od czytania książek. Pomyślicie pewnie skąd wziąć pieniądze na wyprawę? Nic trudnego. Na swoją pierwszą wyprawę autor zabrał 200 dolarów pożyczone od ojca i zaszyte w kamizelkę. I nie wolno było ich wydać! Były to pieniądze tylko na czarną, najczarniejszą godzinę. A po powrocie należało oddać wszystko, z odsetkami. Aby kupić bilet, podróżnik sprzedał lodówkę. Tak, lodówkę! No bo przecież po co nam lodówka. W podróży na pewno się nie przyda:)

Książka ma charakter prawdziwego przewodnika. Autor opisuje jak należy przygotować się do wyprawy, co zabrać, czego spodziewać się w trakcie. Prawdziwy podróżnik musi liczyć się ze wszelkimi niedogodnościami. Kąpiel raz w tygodniu, suszenie ubrań na sobie, spanie na dworze. Niezbędna jest umiejętność odpowiedniego pakowania: 2pary majtek, 2 koszulki, 2 pary spodni. Tyle wystarczy. Każdą kolejną rzecz trzeba dźwigać na własnych plecach.

Wielką zaletą Cejrowskiego jest niespotykana zdolność do opowiadania. Zaraża on swoją pasją i chęcią podróżowania. W książce znajdziecie mnóstwo nieoczekiwanych sytuacji i zabawnych przygód. Opowiadania Cejrowskiego uzależniają, sprawiają że inaczej zaczynamy patrzeć na świat. Kątem oka zaczynamy zerkać na lodówkę. Właśnie, tak. Przyznam się, że już wielokrotnie miałam ochotę rzucić wszystko, sprzedać lodówkę i jechać. Tylko niestety brak mi odwagi. Według WC prawdziwy podróżnik musi być odważny, inaczej nie ruszyłby się z fotela.

Jednym słowem polecam! Zbliżają się święta. Książka będzie na pewno i idealnym prezentem dla waszych najbliższych.

22:24, amaranthrose , książki
Link Komentarze (11) »
środa, 30 listopada 2011
Ciasteczka owsiane z czekoladą

                Chyba nie zdążyłam wam się jeszcze pochwalić, że jakiś czas temu wygrałam konkurs na blogu Viridianki, Cookie in the Jar. Nagrodą był słoik z suchymi składnikami na ciasteczka owsiane z czekoladą. Od tego czasu ciasteczka piekłam już dwa razy. Właściwie piekłyśmy, bo pomagała mi siostra, Zuzia:) Bardzo nam zasmakowały. Są chrupiące z wierzchu i mięciutkie w środku. Przepełnione czekoladą i płatkami owsianymi. Pyszne!! Zdecydowanie polecam.

źródło przepisu


Składniki suche:

  • 1 szklanka mąki
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  • duża szczypta soli
  • 1/2 szklanki cukru trzcinowego
  • 1/4 szklanki cukru białego (najlepiej pominąć, bo ciastka są dość słodkie)
  • 3/4 szklanki płatków owsianych
  • 1 łyżka otrąb owsianych
  • 1 szklanka kropelek czekoladowych lub posiekanej czekolady

Składniki mokre:

  • 90g masła roztopionego i ostudzonego
  • 1 małe jajko
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Wykonanie:

Wszystkie składniki suche wymieszać w dużej misce. Masło połączyć z jajkiem i wanilią. Wlać do suchych składników i dokładnie wymieszać - łyżką lub ręką. Schłodzić ok 15min. Następnie formować małe kuleczki, układać na blaszkach w sporych odstępach, lekko spłaszczać. Piec ok 10minut w 1750C.

niedziela, 27 listopada 2011
GP Brazylii

                   Ostatnie tegoroczne Grand Prix już za nami. Mimo, że losy tytułu mistrzowskiego były rozstrzygnięte już dawno, to walka o miejsce drugie i trzecie trwała do samego końca. Ostatecznie rywalizacja zakończyła się nie tak jak bym sobie tego życzyła. Zacznijmy jednak od początku.

W ten weekend wszelkie prognozy pogodowe zawiodły. Zapowiadany deszczowy wyścig w Sao Paulo tym razem odbył się na suchej nawierzchni. Po świetnym starcie z pole position prowadzenie w wyścigu objął Sebastian Vettel. Także Mark Webber nie stracił pozycji i jechał za swoim kolegą z zespołu. Wydawało się, że w takiej kolejności kierowcy Red Bulla dojadą do mety. Jednak nic bardziej mylnego. Tuż po pierwszym pit stopie pojawiły się rzekome problemy ze skrzynią biegów w bolidzie Vettela. Umożliwiło to Markowi Webberowi objęcie prowadzenia w wyścigu. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt że w drugiej połowie wyścigu problemy ze skrzynią biegów cudownie zniknęły. Przypadek? Nie sądzę. Wszyscy fani F1 dobrze wiedzą, że był to element taktyki zespołu Red Bull. Oczywiście Red Bull miał pełne prawo do takiego zachowania. Vettel mistrzostwo miał już zapewnione, a Webber ciągle walczył o miejsce na podium. Pewnie każdy zespół właśnie tak by postąpił. Jednak moim zdaniem było to zagranie nieczyste i zwyczajnie nieuczciwe.

To jednak jeszcze nie koniec niespodzianek. Już na początku wyścigu doszło do kontaktu między Bruno Senną a Michaelem Schumacherem. Po kolizji Niemiec musiał zjechać na pit stop, co zaprzepaściło jego szanse dobry występ.

Również Lewis Hamilton nie zaliczy ostatniego wyścigu do udanych. Na 23 okrążeniu przed końcem posłuszeństwa Anglikowi odmówiła skrzynia biegów. Lewis musiał więc zakończyć wyścig.

Fernando Alonso zakończył dzisiejszy wyścig na czwartej pozycji. Niestety mimo dobrej jazdy nie udało się utrzymać trzeciego miejsca w klasyfikacji generalnej.

Dzisiejsze podium, tuż za kierowcami Red Bull Racing uzupełnił Jenson Button. Ostatecznie sezon Jenson zakończył także na drugim miejscu. Równa, spokojna jazda zaowocowała tytułem wicemistrzowskim.


Źródło zdjęć

23:47, amaranthrose , Formuła1
Link Komentarze (3) »
środa, 23 listopada 2011
Rocky road

                  Rocky road robiłam już jakiś czas. Jednak wpis ciągle czekał w kolejce na opublikowanie. Na durszlaku właśnie rozpoczęła się akcja Słodkości Nigelli. Pomyślałam, że to idealny moment aby pokazać wam ten przepis. Pyszne kruche herbatniki, rozpływające się w ustach marshmallow, wszystko zatopione w gorzkiej czekoladzie. Takie właśnie jest rocky road. Spróbujcie sami!

Przepis znalazłam na blogu dorotus

 

Składniki:

  • 125 g masła
  • 300g gorzkiej czekolady
  • 200g herbatników*
  • 100g mini marshmallows  (u mnie duże, pokrojone)
  • 2 łyżki cukru pudru do oprószenia

* dodałam jeszcze 100g delicji z galaretką i dodatkowo 100g czekolady więcej

 

Wykonanie:

Masło, połamaną czekoladę włożyć do garnka, roztopić na średnim ogniu. Odlać pół szklanki i odłożyć. Do reszty dodać połamane herbatniki, marshmallow i dokładnie wymieszać.

Masę wykładamy do formy wyłożonej folią spożywczą o wymiarach 24x24cm (użyłam troszkę większej). Dokładnie dociskamy, zwłaszcza do rogów formy. Wygładzamy. Na wierzch wylewamy odłożoną wcześniej czekoladę. Wstawiamy do lodówki na co najmniej dwie godziny. Po zastygnięciu oprószamy cukrem pudrem.


 

00:04, amaranthrose , ciasta
Link Komentarze (9) »