Durszlak.pl
Akcja: Nie kradnij zdjęć!

zBLOGowani.pl

Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
niedziela, 15 kwietnia 2012
GP Chin

              Tegoroczny sezon Formuły1 to prawdziwa uczta dla największych fanów. Mam nadzieję, że o dominacji kierowców zespołu Red Bull powoli możemy już zapomnieć. Wreszcie możemy cieszyć się wspaniałą walką i niepewnością aż do końca wyścigu.

Dzisiejsze Grand Prix Chin to największy sukces Nico Rosberga. 26- letni kierowca zespołu Mercedes, po starcie z pole position odniósł dzisiaj swoje pierwsze zwycięstwo w karierze.

Niestety szczęście po raz kolejny nie dopisało drugiemu kierowcy Mercedesa. Mimo udanych kwalifikacji i startu z drugiego pola, Michael Schumacher znów nie ukończył wyścigu. Podczas wizyty w boksie w bolidzie Niemca źle dokręcono prawe przednie koło. W wyniku czego Michael musiał zakończyć wyścig tuż po wyjeździe z alei serwisowej. Wielka szkoda. Tegoroczna konstrukcja Mercedesa przez wielu uważana jest za najlepszy bolid w stawce. Dołączając dobrą formę i ogromne doświadczenie Michaela Schumachera może się wydawać że zespół jest wręcz skazany na sukces. Niestety ciągle brakuje jednego elementu. Mianowicie odrobiny szczęścia. Niestety w sporcie taka sytuacja zdarza się nadzwyczaj często. Mimo wszystko mam nadzieję, że szczęście wkrótce uśmiechnie się do Schumachera.

Podium zasłużenie uzupełnili dziś kierowcy Mclarena. Drugie miejsce zajął Jenson Button, trzecie zaś Lewis Hamilton. Tuż za nimi do mety dojechali kierowcy Red Bulla, Mark Webber i Sebastian Vettel.

Po raz kolejny byliśmy świadkami ogromnej porażki Ferrari. Trzeba przyznać, że tegoroczna konstrukcja bolidu nie należy do najlepszych. Mimo wielu ulepszeń wprowadzonych podczas trzytygodniowej przerwy Ferrari dalej zostaje daleko w tyle. Przykro mi bardzo z tego powodu, bo Ferrari to zespół który na pewno stać na więcej.

zdjęcie

22:37, amaranthrose , Formuła1
Link Komentarze (3) »
piątek, 13 kwietnia 2012
Wiosenne cupcakes

              Święta już za nami, ale pewnie jeszcze przez jakiś czas będę wam prezentować świąteczne wypieki. Mam nadzieję, że nie macie nic przeciwko. Inspirację do dekoracji cupcakes zaczerpnęłam od dorotus. Początkowo miały to być tylko stokrotki. Najmniej z nimi pracy, a prezentują się doskonale. Jednak dekorowanie pochłonęło nie tylko mnie, ale też resztę rodzinki. Tak powstały zajączki i baranki. Nawet mój brat się przyłączył i zrobił babeczkę żółwia:)

Nie mogłam zdecydować, które zdjęcia wybrać. Wszystkie wyszły takie ładne, kolorowe. Dlatego dzisiaj zdjęć będzie trochę więcej.

Po trzytygodniowej przerwie powraca Formuła1. Jutro kwalifikacje do Grand Prix Chin, a w niedzielę wyścig. Wszystkich zaciekawionych walką na torze zapraszam na krótką relację w niedziele wieczorem.

A teraz już przepis na cupkcakes:


Składniki na 28 babeczek:

  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 1 łyżka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 230g masła
  • 1,5 szklanki cukru
  • 4 duże jajka
  • 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego (dodałam cukier waniliowy)
  • 1 i 1/4 szklanki mleka

Wykonanie:

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Mąkę, proszek i sól przesiać.

Utrzeć masło z cukrem na jasną, puszystą masę. Dodawać po kolei jajka (w całości), po każdym dodaniu dokładnie miksując. Dodać wanilię, zmiksować. Na zmianę do masy dodawać suche składniki i mleko, miksując po każdym dodaniu, aż do wyczerpania składników.

Formę do muffinek wyłożyć papilotkami. Do każdej papilotki nałożyć ciasta do 3/4 jej wysokości (można nakładać mniej ciasta, babeczki bardzo rosną). Piec w temperaturze 1800 przez 20 minut do suchego patyczka. Wystudzić na kratce.

Dekoracja:

Krem - to bita śmietana ubita z cukrem pudrem, wymieszana w proporcji pół na pół z serkiem mascarpone.

Część babeczek posmarowałam białą i mleczną czekoladą roztopioną w kąpieli wodnej z dodatkiem oleju. Do połowy białej czekolady dodałam kilka kropel soku z buraków, tak powstała różowa czekolada.

Jeśli babeczki urosną zbyt wysokie, wystarczy nożem ściąć górę.


Stokrotki:

Płatki zrobiłam z przeciętych nożyczkami po skosie pianek marshmallow. Środek kwiatka to cukierek pudrowy.


Baranki:

Wełnę zrobiłam z przeciętych na pół pianek maschmallow. Głowa baranka to czekoladowe jajeczko. Rogi wycięłam z pianek i przykleiłam za pomocą białej czekolady.


Zajączki:

Uszy i policzki wycięte są z pianek. Nosek to cukierek pudrowy. Wąsy zrobiliśmy z makaronu pomalowanego czekoladą. Pozostałe dekoracje wykonane są z czekolady.


Tak naprawdę sposób udekorowania jest dowolny. Wszystko zależy od waszych pomysłów i wyobraźni:)


wtorek, 10 kwietnia 2012
Jogurtowa babka cytrynowa

         To mój pierwszy wypiek świąteczny. Babkę piekłam wspólnie z babcią. Jest miękka, puszysta i wilgotna. Aromat cytrynowy jest bardzo delikatny. Dodatek migdałów i wiórków kokosowych sprawia że ciasto przyjemnie chrupie. Nie mam wprawy w pieczeniu babek, ale ta wyszła idealna. Gorąco polecam!

Przepis znalazłam na blogu dorotus.


Składniki:

  • 250g miękkiego masła
  • skórka otarta z dwóch cytryn
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 200g cukru
  • 3 jajka
  • 45g wiórków kokosowych
  • 30g zmielonych migdałów
  • 375g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej
  • 200g jogurtu naturalnego (najlepszy będzie typu greckiego)

Wykonanie:

Masło ubić na jasny, lekki puch. Dodać cukier i zmiksować. Po kolei wbijać całe jajka, dobrze miksując po każdym dodaniu. Na tym etapie ciasto może się zważyć, ale nie ma to wpływu na efekt końcowy.

Dodać wiórki, migdały, sok z cytryny, skórkę otartą z cytryny, później mąkę, proszek, sodę, jogurt. Wszystko wymieszać drewnianą łyżką.

Formę do babki wysmarować masłem i obsypać kaszką manną. Ciasta nałożyć do 3/4 foremki i wyrównać. Piec w temperaturze 1600 przez 15 minut. Następnie zwiększyć temperaturę do 1800 i piec jeszcze 35minut. Lekko przestudzić w formie, następnie wyjąć na kratkę.

Babkę można polać lukrem zrobionym z soku z cytryny i cukru pudru.


10:58, amaranthrose , babki
Link Komentarze (5) »
sobota, 07 kwietnia 2012
Cake pops pisanki

               Cake pops znają już chyba wszyscy. Pamiętacie reniferki na patyczkach? Idealnie podkreślały klimat Bożego Narodzenia. Polubiliśmy je tak bardzo, że postanowiłam zrobić je także na Wielkanoc. W nieco innej, świątecznej wersji. Tak powstały cake pops pisanki. W tym roku oprócz jajek stroiliśmy także ciasteczka na patyczkach. Jak wam się podobają?


Przepis na cake pops już znacie (klik). Ciasto podstawowe trochę zmodyfikowałam, tak żeby było bardziej wiosenne. Zamiast ciasta czekoladowego użyłam ciasta waniliowego z przepisu na muffinki (tutaj) i dodałam kilka kropel olejku pomarańczowego. Nutellę natomiast zastąpiłam serkiem waniliowym.

Z gotowego ciasta formowałam jajka, zamiast kulek. Po obtoczeniu w czekoladzie możecie dowolnie je udekorować. U mnie zrobiła to siostra, Zuzia. Małym pędzelkiem zanurzonym w czekoladzie rysowała szlaczki, kropeczki, serduszka. Spróbujcie sami. To świetna zabawa.

Wszystkim czytelnikom mojego bloga życzę radosnych, spędzonych w rodzinnym gronie świąt:)


17:10, amaranthrose , cakepops
Link Komentarze (7) »
środa, 04 kwietnia 2012
Blondies z malinami

                Na prawie wszystkich blogach królują już wielkanocne wypieki, babki i mazurki. U mnie w domu świąteczne pieczenie zacznie się dopiero w piątek. Póki co mam dla was słodką propozycję. Pyszne i bardzo aromatyczne ciasto z białą czekoladą i malinami. Jest wilgotne, ale nie zakalcowate jak typowe blondies. Zdjęcia robiłam zaraz po upieczeniu więc ciasto było jeszcze puszyste. Smak czekolady był wtedy najintensywniejszy. Po nocy w lodówce stało się bardziej wilgotne i ciężkie. Sama nie wiem kiedy było lepsze. Dżem malinowy zrobiłam sama z malin w słoiczku. Dzięki temu ciasto było jeszcze pyszniejsze. Polecam!

źródło przepisu

Składniki:

  • 200g mąki
  • szczypta soli
  • 200g cukru muscovado (użyłam zwykłego cukru)
  • 150g białej czekolady
  • 3 jajka
  • cukier waniliowy
  • 200g masła
  • dżem malinowy

Wykonanie:

Roztopić masło w garnuszku i trzymać na gazie ok. 5 minut, aż zacznie nabierać brązowej barwy. Zostawić na 5 minut do ostudzenia i dodać białą czekoladę. Nie mieszać, pozostawić na 5 minut. Następnie dokładnie połączyć czekoladę z masłem.

Cukier utrzeć z jajkami na puszystą masę. Dodać mąkę, sól, przestudzoną czekoladę. Wymieszać łyżką, do połączenia składników. Przekładamy ciasto do natłuszczonej i obsypanej kaszą manną formy. Na wierzch kładziemy kupki dżemu. Pieczemy przez 40minut w temp. 1800C. Ciasto powinno być zarumienione i wyrośnięte.

00:02, amaranthrose , ciasta
Link Komentarze (4) »