Durszlak.pl
Akcja: Nie kradnij zdjęć!

zBLOGowani.pl

Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
piątek, 30 marca 2018
Ciasteczka jajeczka

                                 Wielkanocne ciasteczka jajeczka. Bardzo popularne ostatnio na blogach. Nic dziwnego, bo są przeurocze. Ciasteczka zrobiłam z mojego ulubionego przepisu na ciasto kruche. Z dodatkiem mąki ziemniaczanej, dzięki której są idealnie kruche, a nie twarde. W dwóch wersjach, z marmoladą porzeczkową i lemon curd. Świetny będzie też gęsty dżem truskawkowy albo kajmak. Pięknie będą się prezentowały na świątecznym stole (jeśli dotrwają).

przepis własny

 

Składniki:

  • 300g mąki pszennej
  • 50g mąki ziemniaczanej
  • 200g masła
  • 100g cukru pudru
  • 1 żółtko
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany 18%

Nadzienie:

  • marmolada, lemon curd, gęsty dżem 

 Wszystkie składniki na ciasto szybko zagnieść. Schłodzić w lodówce przynajmniej przez godzinę. Wałkować ciasto na grubość ok. 5mm i wycinać jajeczka. W połowie ciastek zrobić dziurkę np. zakrętką od butelki.  Układać na blaszce (wysmarowanej masłem i oprószonej kaszą manną) w niewielkich odstępach. Piec w temperaturze 200o przez 10-15minut, do zrumienienia. Wystudzone ciasteczka przekładać marmoladą, lemon curdem lub dżemem. Można oprószyć cukrem pudrem.



czwartek, 29 marca 2018
Babka drożdżowa z marcepanem i pomarańczami

                        Najlepsza babka drożdżowa. Z przepysznym nadzieniem pomarańczowym, marcepanem i płatkami migdałów. Delikatna, puszysta, bardzo aromatyczna. Będziecie nią oczarowani. Polecam!

przepis własny

 

Nadzienie pomarańczowe:

  • 1,5kg pomarańczy (najlepsze będą duże)
  • 10 łyżek cukru
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej

Pomarańcze wyfiletować, z resztek wycisnąć sok. Na dużą patelnię wrzucić filety z pomarańczy, wlać sok oraz dodać cukier. Podgrzewać na małym ogniu, aż sok lekko odparuje. Dodać rozmieszaną w minimalnej ilości wody mąkę ziemniaczaną. Gotować do zgęstnienia, wystudzić. Nadzienie można przygotować nawet kilka dni wcześniej.

Ciasto drożdżowe:

  • 550g mąki pszennej
  • 40g drożdży świeżych
  • 3/4 szklanki cukru
  • 2 jajka
  • 3/4 szklanki ciepłego mleka
  • 3 łyżki oleju
  • 100g marcepanu
  • 50g migdałów w płatkach

Drożdże rozpuścić w mleku, dodać 2 łyżki cukru, 2 łyżki mąki, wymieszać, odstawić do wyrośnięcia. Jajka utrzeć z cukrem. Do dużej miski wsypać mąkę, dodać utarte jajka z cukrem, wyrośnięty rozczyn. Wyrobić ciasto, wybijając ręką. Pod koniec dodać olej i jeszcze raz dobrze wyrobić. Gotowe ciasto powinno dobrze odchodzić od ręki. W razie potrzeby dodać mąki. Włożyć do miski, przykryć ściereczką, odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia i podwojenia objętości (ok 1-1,5h). Po tym czasie rozwałkować ciasto na prostokąt, powciskać w ciasto pokrojony w małą kostkę marcepan i płatki migdałów, posmarować nadzieniem pomarańczowym, zwinąć w roladę. Foremkę do babki wysmarować masłem. Kroić plastry grubości ok 1,5cm i układać warstwowo w foremce. Przykryć ściereczką, odstawić do wyrośnięcia na 30 minut. Piec w temperaturze 180o przez 40 minut lub do suchego patyczka. Wyjąć z piekarnika. Lekko przestudzić, wyciągnąć z formy. 

Dodatkowo:

  • 50g białej czekolady
  • 1 łyżka oleju rzepakowego
  • migdały w płatkach

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, dodać olej, wymieszać, udekorować babkę polewą i migdałami. 


07:18, amaranthrose , babki
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 27 marca 2018
Łaciaty Kubuś

                          Ciasto, które pierwszy raz próbowałam w pracy. Bardzo wszystkim smakowało i wszyscy dopominali się o przepis. Jako, że koleżanka zrobiła je "na oko", przepisu nie było. Akurat zbliżały się imieniny dziadka więc to była świetna okazja, żeby odtworzyć ciasto w domu i spisać recepturę. Udało się, wyszło właściwie identyczne. Lekkie, kolorowe, bardzo wiosenne. Na biszkopcie, z masą jogurtowo-śmietankową i drugą z soku typu Kubuś. Obie masy nakładamy na ciasto naprzemiennie, tak że tworzy się łaciaty wzór. Całość dopełniają biszkopty i galaretka. Będzie idealne na Wielkanoc!

 

Biszkopt:

  • 4 jajka
  • 130g cukru
  • 160g mąki pszennej
  • 1 łyżka oleju
  • szczypta proszku do pieczenia

Białka ubić na sztywno, stopniowo dodawać cukier cały czas ubijając. Dodawać po jednym żółtku i dalej ubijać. Dodać olej i zmiksować. Dodać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i delikatnie wymieszać łyżką. Przelać ciasto bo blaszki o wymiarach 25x38cm wyłożonej papierem do pieczenia (tylko dno). Piec w temperaturze 160o przez ok. 30-35 minut lub do suchego patyczka. 

Masa Kubusiowa:

  • 1l soku marchwiowo-owocowego 
  • 2 budynie śmietankowe
  • 1 galaretka cytrynowa
  • 3 łyżki cukru

Odlać pół szklanki soku i rozpuścić w nim budynie. Resztę wlać do garnka, dodać cukier i zagotować. Do gotującego się soku dodać rozmieszany budyń, gotować ciągle mieszając do zgęstnienia. Zdjąć z ognia, dodać galaretkę i dobrze wymieszać. Wystudzić. 

Masa jogurtowo-śmietanowa:

  • 660ml śmietany 30%
  • 600g jogurtu naturalnego
  • 8 łyżeczek żelatyny
  • 6 łyżek cukru pudru

Żelatynę rozpuścić w 1/3 szklanki gorącej wody, przestudzić. Śmietanę ubić na sztywno, dodać jogurt i cukier, zmiksować. Dodać przestudzoną, ale jeszcze płynną żelatynę, zmiksować. Włożyć do lodówki do lekkiego stężenia. 

Na ciasto wykładać na przemian po łyżce masy kubusiowej i jogurtowo-śemiatnowej. Górę wyrównać. Schłodzić w lodówce.

Dodatkowo:

  • brzoskwinie w puszce
  • 2 galaretki pomarańczowe

Galaretki rozpuścić w 3 szklankach gorącej wody. Brzoskwinie pokroić w plasterki i ułożyć na cieście. Zalać tężejącą galaretką. Schłodzić w lodówce, najlepiej przez całą noc.  


piątek, 23 marca 2018
Zielona babka gotowana

                                       Na blogu jest już bardzo dużo przepisów na babki gotowane, wiecie przecież jak je uwielbiam. Zielonej do tej pory nie było, ale już jest! Niedawno po raz pierwszy upiekłam ciasto ze szpinakiem. Zaskoczyło mnie bardzo kolorem, smakiem i strukturą. To skłoniło mnie do dalszych eksperymentów. Następna była więc babka gotowana. Zielona, o smaku limonki, idealna na Wielkanoc! To na pewno nie koniec ciast ze szpinakiem na blogu.

przepis własny

Składniki:

  • 7 dużych jajek 
  • szczypta soli
  • 1 szklanka cukru z wanilią
  • 250g masła
  • 200g szpinaku
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 szklanka mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • sok i skórka z 1 limonki

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Szpinak dokładnie rozdrobnić blenderem. Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli, włożyć do lodówki. Masło utrzeć z cukrem na jasną, puszystą masę. Stopniowo dodawać po jednym żółtku, dobrze miksując po każdym dodaniu. Dodać szpinak, sok i skórkę z limonki, zmiksować. Mąki, proszek do pieczenia przesiać i dodawać po łyżce do masy. Dodać pianę z białek i zmiksować na najniższych obrotach miksera, tylko do połączenia się składników. 

Formę do babki gotowanej obficie wysmarować masłem i oprószyć kaszą manną. Przełożyć ciasto do formy i zamknąć. Wstawić formę do garnka z gotującą się wodą (powinna sięgać 2/3 wysokości formy). Jeśli foremka zacznie się unosić, położyć między nią a pokrywkę garnka bawełnianą ściereczkę. Gotować babkę na wolnym ogniu pod przykryciem przez 1 godzinę i 45minut. Po tym czasie wyłożyć babkę na talerz, wystudzić.

Dodatkowo:

  • 80g białej czekolady
  • 1 łyżka oleju
  • migdały w słupkach

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, dodać olej i wymieszać. Udekorować babkę polewą i migdałami. 

08:05, amaranthrose , babki
Link Komentarze (3) »
środa, 21 marca 2018
Zimowa Dolina Kościeliska

                      W tym roku udało nam się wyrwać na jeden dzień w Tatry. Pogoda nie do końca dopisała, bo cały dzień prószył śnieg, przez co widoczność była bardzo słaba. W takie dni spacer Doliną Kościeliską jest opcją idealną. Nawet przy mglistej pogodzie, można liczyć na wspaniałe widoki. 

Postanowiliśmy zwiedzić Dolinę ze wszystkimi jej wariantami, pominęliśmy tylko wejścia do jaskiń. Zaczęliśmy więc od Hali Stoły. Przy dobrej widoczności z tego miejsca rozpościera się piękny widok na Giewont. U nas z widoków nici, ale trudno, na pewno tam kiedyś wrócimy. 

Po zejściu z Hali Stoły kierowaliśmy się w stronę schroniska na Hali Ornak. Widoki po drodze przepiękne. Powiem wam, że Dolina Kościeliska podobała mi się o wiele bardziej zimą niż latem. Tuż przed schroniskiem skręciliśmy w lewo, do Stawu Smreczyńskiego. 

W drodze powrotnej przeszliśmy jeszcze przez Wąwóz Kraków, który zimą także jest znacznie bardziej urokliwy. 

Trasa bardzo przyjemna, niezbyt męcząca. Łącznie z obiadem w schronisku zajęła nam praktycznie cały dzień. Teraz czekam już na wiosnę i krokusy w Dolinie Chochołowskiej. Mam nadzieję, że może w tym roku uda mi się je zobaczyć.