Durszlak.pl
Akcja: Nie kradnij zdjęć!

zBLOGowani.pl

Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
czwartek, 19 kwietnia 2018
Tort szpinakowy z galaretkami i truskawkami

                          Tort piekłam już jakiś czas temu, na urodziny dziadka. Na cieście szpinakowym, mocno cytrynowym. Z kremem ze słodkiej śmietanki i kwaśnej śmietany (ostatnio mój ulubiony). Do tego truskawki, bezy i galaretki pokrojone w kostkę, bo dziadek uwielbia galaretkę. Tort lekki, świeży, przepyszny.

Przepis własny

 

Ciasto szpinakowe: 

  • 600 g szpinaku
  • 5 jajek
  • 1,5 szklanki cukru
  • 1,5 szklanki oleju słonecznikowego lub rzepakowego
  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 4,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki soku z cytryny
  • skórka otarta z 2 dużych cytryn

Mrożony szpinak rozmrozić na sitku, po czym odcisnąć z nadmiaru wody, zmiksować blenderem. Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia, odłożyć.

W misie miksera umieścić jajka, w całości, wsypać cukier i rozpocząć ubijanie. Ubijać do uzyskania jasnej, puszystej masy, która potroi objętość. Do masy strużką wlewać olej, nie zaprzestając miksowania. Dodać szpinak, sok i skórkę z cytryny, zmiksować. Do masy szpinakowej dodać mąkę z proszkiem do pieczenia i wymieszać szpatułką do połączenia.

Ciasto przelać do tortownicy o średnicy 24cm.  Piec w temperaturze 165ºC przez około 50-60 minut lub dłużej, do tzw. suchego patyczka. Wyjąć, wystudzić. Ściąć górkę z ciasta.  Pozostałe ciasto przekroić na 3 blaty.

Krem śmietanowy:

  • 500ml śmietany 30%
  • 600ml śmietany kwaśnej 18%
  • 5-6 łyżek cukru pudru
  • 5 łyżeczek żelatyny
  • 2 galaretki truskawkowe
  • 200g truskawek

Galaretki rozpuścić w 500ml gorącej wody. Wystudzić. Dwa głębokie talerze wyłożyć folią spożywczą, wylać galaretkę, włożyć do lodówki do stężenia, następnie pokroić w kostkę.

Żelatynę rozpuścić w minimalnej ilości gorącej wody, wystudzić. Śmietanę ubić na sztywno, dodać kwaśną śmietanę i cukier puder, zmiksować. Dodać żelatynę i krótko zmiksować. Włożyć do lodówki, do stężenia.

Pierwszy blat ciasta ułożyć na paterze, wyłożyć 1/3 kremu, powciskać galaretki i truskawki pokrojone w kostkę. Przykryć drugim blatem, wyłożyć pozostałe 1/3 kremy, powciskać galaretki i truskawki. Przykryć ostatnim blatem, docisnąć. Pozostały krem rozsmarować na górze tortu. Brzegi wygładzić. Udekorować pokruszonym ciastem, galaretkami, bezami i truskawkami. 


06:55, amaranthrose , torty
Link Komentarze (1) »
piątek, 13 kwietnia 2018
Babka drożdżowa z budyniem agrestowo-truskawkowym

                      Obiecuję, że to już ostatnia babka na blogu. Bardzo polubiliśmy ostatnio babki drożdżowe i piekłam je na zmianę z babkami gotowanymi. Tym razem nadziałam swoją babkę budyniem ugotowanym na musie z agrestu i truskawek. Wyszła przepyszna. Agrest i truskawki to moje nowe ulubione połączenie smaków! Babkę możecie upiec także w keksówce.

 przepis własny



Budyń agrestowo-truskawkowy:

  • 300 agrestu czerwonego (może być mrożony)
  • 100g truskawek (mogą być mrożone)
  • 1 budyń waniliowy
  • 50g cukru

Truskawki i agrest wrzucić do garnka, zalać 1/3 szklanki wody, zasypać cukrem. Zagotować. Pogotować przez kilka minut aż owoce zmiękną, dokładnie zblendować. Budyń rozmieszać w 1/4 szklanki wody, wlać do gotującej się masy. Gotować do zgęstnienia. Przestudzić

Ciasto drożdżowe:

  • 550g mąki pszennej
  • 40g drożdży świeżych
  • 3/4 szklanki cukru
  • 2 jajka
  • 3/4 szklanki ciepłego mleka
  • 3 łyżki oleju

Drożdże rozpuścić w mleku, dodać 2 łyżki cukru, 2 łyżki mąki, wymieszać, odstawić do wyrośnięcia. Jajka utrzeć z cukrem. Do dużej miski wsypać mąkę, dodać utarte jajka z cukrem, wyrośnięty rozczyn. Wyrobić ciasto, wybijając ręką. Pod koniec dodać olej i jeszcze raz dobrze wyrobić. Gotowe ciasto powinno dobrze odchodzić od ręki. W razie potrzeby dodać mąki. Włożyć do miski, przykryć ściereczką, odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia i podwojenia objętości (ok 1-1,5h). Po tym czasie rozwałkować ciasto na prostokąt, posmarować budyniem agrestowo-truskawkowym, zwinąć w roladę. Foremkę do babki wysmarować masłem. Kroić plastry grubości ok 1,5cm i układać warstwowo w foremce. Przykryć ściereczką, odstawić do wyrośnięcia na 30 minut. Piec w temperaturze 180o przez 40 minut lub do suchego patyczka. Wyjąć z piekarnika. Lekko przestudzić, wyciągnąć z formy. 

Dodatkowo:

  • 50g białej czekolady
  • 1 łyżka oleju rzepakowego
  • migdały w płatkach

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, dodać olej, wymieszać, udekorować babkę polewą i migdałami. 



07:02, amaranthrose , babki
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 10 kwietnia 2018
Szarlotkowa babka gotowana

                        Obiecuję, że to już przedostatnia babka. Tej Wielkanocy udały nam się babki wyśmienicie i muszę wam je pokazać. One zdecydowanie nie mogą czekać na za rok. Tym bardziej, że nie są to takie zwykłe babki. Z całą pewnością możecie piec je przez cały rok. Dzisiaj babka gotowana waniliowa, przełożona jabłkami w galaretce. Bardzo wiosenna, kolorowa. Polecam na podwieczorek, do kubka herbaty.

 

Składniki na babkę:

  • 7 jajek
  • szczypta soli
  • 250g masła
  • 1 szklanka cukru z wanilią
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 szklanka mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia

Białka z solą ubić na sztywną pianę i schować do lodówki na czas przygotowania ciasta. Mało utrzeć na puszystą masę, stopniowo po łyżce dodawać cukier i dalej ucierać. Dodawać po jednym żółtku i dobrze zmiksować. Obie mąki oraz proszek do pieczenia przesiać i po łyżce dodawać do masy. Dodać białka i zmiksować na najniższych obrotach miksera, tylko do połączenia składników.

Foremkę do babki gotowanej porządnie wysmarować masłem i oprószyć kaszą manną. Przełożyć ciasto i zamknąć foremkę. Wstawić foremkę do garnka z gotującą się wodą (woda powinna sięgać 2/3 wysokości foremki). Foremka powinna stać w garnku, nie może pływać. Jeśli zacznie się unosić, wystarczy między foremkę a pokrywkę włożyć złożoną bawełnianą ściereczkę. Gotować na wolnym ogniu pod przykryciem przez 1,5 godziny. Po tym czasie wyłożyć babkę na talerz i odstawić do wystudzenia. Przekroić na 4 blaty.

Nadzienie jabłkowe:

  • 4 średnie jabłka
  • 1 galaretka cytrynowa

Jabłka obrać i pokroić w drobną kostkę, wrzucić do garnka, podlać odrobiną wody. Gotować, aż jabłka zmiękną. Zdjąć z ognia, wsypać galaretkę, wymieszać do rozpuszczenia. Wystudzić.

Tężejącymi jabłkami przełożyć babkę. Ja robiłam to w foremce i po stężeniu wyciągnęłam gotową babkę z foremki.

Dodatkowo:

  • 50g białej czekolady
  • 1 łyżeczka oleju
  • migdały w słupkach

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, dodać olej i wymieszać. Ozdobić babkę czekoladą i migdałami.




00:00, amaranthrose , babki
Link Komentarze (1) »
niedziela, 08 kwietnia 2018
GP Bahrajnu 2018

                       Czas najwyższy na pierwszy wpis o F1 w tym roku. Sezon rozpoczął się dwa tygodnie temu w Australii. Pierwszy wyścig jednak nie porywał i właściwie to nie było o czym pisać. W przeciwieństwie oczywiście do GP Bahrajnu, gdzie na brak emocji nie można było narzekać. 

Po starcie z pole position, wyścig zakończony zwycięstwem Sebastiana Vettela. To już drugie zwycięstwo Niemca w tym sezonie. Zespół póki co ma dużo szczęścia. W Australii Vettel zwyciężył dzięki genialnej taktyce zespołu. W Bahrajnie to również szczęście w dużej mierze przyczyniło się do wygranej. Tak wiem, narażam się w tym momencie fanom Vettela. Od początku było wiadome dzisiaj, że obaj kierowcy Ferrari pojadą na dwa pit stopy. Po nieszczęśliwym zdarzeniu w pit lane i odpadnięciu Kimiego Raikkonena, strategia uległa zmianie. Zdecydowano, że pozostały na torze kierowca pojedzie do mety bez zjazdu. To wiązało się z ogromnym ryzykiem. Vettel jako jedyny kierowca miał pokonać niemal dystans wyścigu na oponach supermiękkich. Naprawdę niewiele brakło Bottasowi pod koniec wyścigu aby objąć prowadzenie. Zabrakło kilku okrążeń. I jak tu nie mówić o olbrzymim szczęściu? Nie wiem czy pamiętacie, ale poprzedni sezon rozpoczynał się bardzo podobnie. Takie szczęście nie będzie trwało wiecznie. 

źródło zdjęcia

Początek sezonu dla Lewisa Hamiltona nie jest zbyt łaskawy. Brytyjczyk co prawda stawał na podium w każdym wyścigu, ale nie na tym stopniu, na którym by chciał. Zespół popełnia dużo błędów, przed wszystkim strategicznych. Mam nadzieję, że szybko wyciągną wnioski i do GP Chin będą przygotowani perfekcyjnie. 

To nie był udany weekend dla zespołu Red Bull. Awaria w bolidzie Daniela Riccardo i przebita opona w bolidzie Maxa Verstapena. Bardzo dużo pecha jak na jeden wyścig. Szkoda bo tempo zespołu jest naprawdę dobre i obecnie jest to trzecia siła w stawce. Z pewnością w Chinach włączą się do walki. 

Wspaniały początek sezonu dla Fernando Alonso. Piąte miejsce w Australii i siódme w Bahrajnie. Tak dobrze już dawno nie było. Co więcej Hiszpan jest zadowolony z tegorocznej konstrukcji i zapowiada walkę o miejsca na podium. Tak trzymać!

Na koniec kilka słów o najważniejszym dla nas zespole. Chociaż nie wiem czy jest tu o czym pisać. Tegoroczny bolid to porażka. Druga sprawa to kierowcy, kompletnie niedoświadczeni. Trudno więc o jakikolwiek sukces. Może to i dobrze. Może dzięki temu w dalszej części pojawi się szansa dla Roberta Kubicy. Kto wie.

Podsumowując, sezon zapowiada się rewelacyjnie. Po GP Bahrajnu mam ochotę na więcej. Rozkład sił na czele stawki się nie zmienił, wiadomo że walka o tytuł rozegra się między dwoma zespołami. Jednak tego, co będzie się działo w środku stawki, nie wiemy. Z jednej strony McLaren z silnikiem Renault, dalej Toro Rosso z Hondą, aż wreszcie Haas który może okazać się czarnym koniem. To będzie dobry sezon!

23:10, amaranthrose , Formuła1
Link Komentarze (2) »
piątek, 06 kwietnia 2018
Mazurek malinowo-pistacjowy.

                        W tym roku obok obowiązkowego mazurka kajmakowego gościł na naszym stole mazurek malinowo-pistacjowy. Dwa kruche blaty - jeden kakaowy, drugi jasny, maliny i krem pistacjowy. Bardzo bogaty w smaku, pyszny. Myślę, że z powodzeniem można upiec go po świętach, a jeśli nie to schowajcie przepis na za rok!

 

Składniki na ciasto (potrzebne będą dwa takie ciasta):

  • 300g mąki pszennej
  • 50g mąki ziemniaczanej
  • 100g cukru pudru
  • 200g masła
  • 1 łyżka gęstej śmietany
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki kakao

Wszystkie składniki na ciasto szybko zagnieść. Włożyć na 1-2 godziny do lodówki. Ciasto rozwałkować, włożyć do przygotowanej blaszki (ok. 38x25 ale może być mniejsza). Piec do zrumienienia w temperaturze 200 stopni przez 15-20minut. Ostudzić.

W ten sam sposób przygotować drugi blat, pomijając jedynie kakao.

Nadzienie malinowe:

  • 2 szklanki malin (użyłam malin ze słoiczka - ok 400ml)
  • 5 łyżek cukru
  • 2 łyżeczki żelatyny
Maliny wrzucić do garnka, zasypać cukrem, podlać odrobiną wody, gotować aż owoce się rozpadną. Zdjąć z ognia dodać napęczniałą żelatynę i wymieszać do rozpuszczenia.
W blaszce ułożyć ciemny blat, rozsmarować maliny, przykryć blatem jasnym.
Krem pistacjowy:
  • 200g pistacji solonych (waga przed obłupaniem)
  • 250g serka mascarpone
  • 200ml śmietanki 30%
  • 3-4łyżki cukru pudru
  • odrobina zielonego barwnika (opcjonalnie) - użyłam Wilton w żelu
Serek mascarpone i posiekane pistacje oraz cukier zmiksować blenderem na gładki krem. Dodać ubitą na sztywno śmietankę oraz barwnik i delikatnie wymieszać. Przełożyć krem do worka (takiego do mrożenia), odciąć końcówkę i udekorować mazurka.
Udekorować posiekanymi pistacjami i czekoladą. 


 

00:05, amaranthrose , ciasta
Link Dodaj komentarz »