Durszlak.pl
Akcja: Nie kradnij zdjęć!

zBLOGowani.pl

Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
środa, 04 kwietnia 2012
Blondies z malinami

                Na prawie wszystkich blogach królują już wielkanocne wypieki, babki i mazurki. U mnie w domu świąteczne pieczenie zacznie się dopiero w piątek. Póki co mam dla was słodką propozycję. Pyszne i bardzo aromatyczne ciasto z białą czekoladą i malinami. Jest wilgotne, ale nie zakalcowate jak typowe blondies. Zdjęcia robiłam zaraz po upieczeniu więc ciasto było jeszcze puszyste. Smak czekolady był wtedy najintensywniejszy. Po nocy w lodówce stało się bardziej wilgotne i ciężkie. Sama nie wiem kiedy było lepsze. Dżem malinowy zrobiłam sama z malin w słoiczku. Dzięki temu ciasto było jeszcze pyszniejsze. Polecam!

źródło przepisu

Składniki:

  • 200g mąki
  • szczypta soli
  • 200g cukru muscovado (użyłam zwykłego cukru)
  • 150g białej czekolady
  • 3 jajka
  • cukier waniliowy
  • 200g masła
  • dżem malinowy

Wykonanie:

Roztopić masło w garnuszku i trzymać na gazie ok. 5 minut, aż zacznie nabierać brązowej barwy. Zostawić na 5 minut do ostudzenia i dodać białą czekoladę. Nie mieszać, pozostawić na 5 minut. Następnie dokładnie połączyć czekoladę z masłem.

Cukier utrzeć z jajkami na puszystą masę. Dodać mąkę, sól, przestudzoną czekoladę. Wymieszać łyżką, do połączenia składników. Przekładamy ciasto do natłuszczonej i obsypanej kaszą manną formy. Na wierzch kładziemy kupki dżemu. Pieczemy przez 40minut w temp. 1800C. Ciasto powinno być zarumienione i wyrośnięte.

00:02, amaranthrose , ciasta
Link Komentarze (4) »
czwartek, 29 marca 2012
Sernik krówka

                      Przepyszny, kremowy, delikatny sernik. Na pierwszy rzut oka może się wam wydawać, że jest bardzo słodki. Nic bardziej mylnego. Czekoladowy, gorzki spód, słodki ser, a do tego kwaśna śmietana. Idealne połączenie. I wcale nie jest słodki. Nam bardzo smakował.

Myślę, że przepięknie będzie się prezentował na świątecznym stole. Bardzo wam polecam!

Przepis znalazłam tutaj.


Składniki:

Spód:

  • 250g ciastek digestive w czekoladzie
  • 1,5 łyżki kakao
  • 60g roztopionego masła

Masa serowa:

  • 700g serka śmietankowego
  • 400g mleka skondensowanego
  • 3 łyżki kwaśnej śmietany 18%
  • 4 jajka
  • 2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej
  • sok z jednej cytryny
  • 200g masy krówkowej

Dodatkowo:

  • 500g kwaśnej śmietany 18%
  • 2 łyżki masy krówkowej
  • mleko

Wykonanie:

Rozdrobnić ciasteczka, dodać kakao, masło, wymieszać. Wyłożyć do tortownicy (średnica 26cm), ubić, wyrównać szklanką. Włożyć do lodówki na ok 30minut.

Serek wyłożyć do miski, dodać mleko, śmietanę, mąkę, jajka, sok z cytryny. Wszystko dobrze wymieszać, przy pomocy miksera, ale tylko przez chwilę by nie napowietrzyć sernika.

Wyciągnąć tortownicę z lodówki. Na spód wylać masę serową. Następnie na serze układać łyżeczką kupki masy krówkowej.

Piekarnik nagrzać do 1500C. Położyć na dnie naczynie z wodą, włożyć sernik. Piec od 1godz do 1godz 15 minut. Wyciągnąć z pieca. Kwaśną śmietanę wymieszać i wyłożyć delikatnie na sernik. Włożyć do piekarnika, po 3 minutach wyłączyć. Zostawić ciasto w piekarniku jeszcze na 10minut. Wystudzić. Do masy krówkowej dodać trochę mleka, aby ją upłynnić. Udekorować sernik.

 

00:01, amaranthrose , serniki
Link Komentarze (21) »
niedziela, 25 marca 2012
GP Malezji

                  No cóż trzeba przyznać, że Malezja znowu sprawiła nam deszczową niespodziankę. Przez cały weekend nad torem Sepang nie było ani jednej chmurki. Niestety dzisiaj tak pięknie już nie było. Prawdziwa ulewa pokrzyżowała plany kierowcom i zespołom.

Początkowo opady deszczu nie były wielkie. Tor miejscami był wilgotny, ale pogoda miała się stopniowo polepszać. Dlatego wszyscy kierowcy do wyścigu wystartowali na oponach przejściowych. Tuż po starcie, prowadzenie utrzymały dwa McLareny. Michael Schumacher startujący z trzeciego pola, niestety nie zdołał obronić swojej pozycji. Wyprzedził go Romain Grosjean. Szczęście Francuza jednak nie trwało długo. Jeszcze na tym samym okrążeniu doszło do kontaktu między kierowcą Lotusa, a Michaelem Schumachera. Obaj kierowcy spadli kilka oczek w dół. Wielka szkoda, bo po wczorajszych udanych kwalifikacjach liczyłam na sukces Niemca w wyścigu.

Zaledwie kilka okrążeń później Romain Grosjean wypadł z toru i zatrzymał się na żwirowym podłożu. Wyścig stawał się coraz bardziej emocjonujący. Zawodnicy musieli wykazać się nie małymi umiejętnościami, aby utrzymać bolid na torze. Niestety już na czwartym okrążeniu tor był tak mokry, że kierowcy kolejno zaczęli zjeżdżać po opony deszczowe. Na siódmym okrążeniu, dyrektor wyścigu podjął decyzje o wyjeździe na tor samochodu bezpieczeństwa. A chwilę później wywieszono czerwoną flagę.

I w tym momencie muszę przerwać relację. Nad torem Sepang zawisły czarne chmury. Wydawało się, że ulewa potrwa jeszcze długo. Nie tracąc czasu zabrałam się za naukę do jutrzejszego kolokwium. Włączyłam transmisję ponownie po godzinie ( hmm, a może upłynęło więcej czasu?). A tu niespodzianka. Okazało się, że wyścig trwa w najlepsze. Na domiar złego na prowadzeniu był Fernando Alonso, a ja nawet nie widziałam kiedy i jak objął prowadzenie.

Ostatecznie do mety jako pierwszy dojechał Fernando Alonso. Drugi był Sergio Perez. Na najniższym stopniu podium stanął Lewis Hamilton. Długi postój Brytyjczyka w boxie kosztował go utratę prowadzenia wyścigu. Drugi kierowca McLarena stracił swoją pozycję po kontakcie z Karthikeyanem.

źródło zdjęcia

Po raz kolejny Fernando Alonso dowiódł tego, iż jest nietuzinkowym kierowcą. Mimo nie najlepszego bolidu, zwyciężył w dzisiejszym wyścigu. Tym samym obejmując prowadzenie w klasyfikacji generalnej.


22:36, amaranthrose , Formuła1
Link Komentarze (4) »
piątek, 23 marca 2012
Manufaktura cukierków i lizaków

                           Pamiętacie jak pisałam o naszej wizycie we wrocławskiej Muffiniarni. Tuż obok jest jeszcze jedno bardzo urokliwe miejsce, mianowicie manufaktura cukierków i lizaków. Mimo, że się spieszyłyśmy, to nie mogłyśmy nie zajrzeć do środka.  Manufaktura bardzo nas zaskoczyła. Chyba nawet bardziej niż Muffiniarnia. Prześliczne pastelowe kolory i regały pełne słodkości. Co więcej, wszystkie cukierki i lizaki robione są na miejscu.

Kiedy my byłyśmy w manufakturze, trwały właśnie przygotowania do dnia kobiet. Z czerwonej masy cukrowej, panie wyrabiały prześliczne czerwone róże. Najważniejsze, że wszystko działo się na naszych oczach. Z wielkim podziwem oglądałyśmy jak powstają kolejne, czerwone cudeńka.

Niestety nie zdążyłyśmy spróbować słodkości. Może to i dobrze, przynajmniej mamy motywację żeby tam wrócić. Was bardzo zachęcam do odwiedzenia manufaktury. Wszystkie cukierki są prześlicznie pakowane, będą więc doskonałym pomysłem na prezent. Poza tym jest także możliwość zamówienia lizaków z dedykacją. Szczerze polecam, na pewno nie pożałujecie.

Takie róże podobają mi się znacznie bardziej niż tradycyjne kwiaty. A wy co o tym myślicie? Prawda że są słodkie:)

 

niedziela, 18 marca 2012
GP Australii

                  Wielka karuzela F1 ruszyła. Kolejny sezon Formuły1 rozpoczął się bardzo emocjonująco. Głównie za sprawą wczorajszych kwalifikacji. Wydaje się, że dominacja zespołu Red Bull wreszcie została przełamana. Pierwsze w tym sezonie pole position zdobył Lewis Hamilton. Tuż obok niego na starcie stanął drugi kierowca zespołu McLaren, Jenson Button. Ogromną niespodziankę sprawił nam Romain Grosjean, zajmując trzecią pozycję. Znakomicie zaprezentował się także Michale Schumacher, zajmując czwartą pozycję.

Kierowcy Red Bull, Mark Webber i Sebastian Vettel do wyścigu ruszyli odpowiednio z 5 i 6 pozycji. Czasy uzyskane przez kierowców nie były już tak rewelacyjne, jak w zeszłym roku. Czy to tylko jednorazowa wpadka zespołu? Szczerze powiedziawszy, mam nadzieję że nie. Najwyższy czas, aby do Formuły1 powróciła rywalizacja i zacięta walka do końca.

Największy zawód sprawił nam wczoraj zespół Ferrari. Fernando Alonso popełniając błąd na 6 zakręcie, zakończył kwalifikacje na 11 miejscu. Natomiast czas uzyskany przez Felipe Massę wystarczył zaledwie na 16 lokatę.

Warto wspomnieć też o powracającym do F1, po dwóch sezonach starów w rajdach, Kimim Raikonenie. Pierwsze kwalifikacje okazały się dla Fina bardzo pechowe. Zakończył on rywalizację już w Q1.

Po emocjonujących i pełnych niespodzianek kwalifikacjach przyszedł czas na wyścig. Tuż po starcie doszło do zamiany miejsc między kierowcami McLaren. Prowadzenie objął Jenson Button i nie oddał wywalczonej pozycji aż do samej mety.

Rewelacyjnie spisujący się w kwalifikacjach Ramain Grosjean, już na starcie stracił 3 pozycje. Kilka minut później, w wyniku kolizji z Pastorem Maldonando, Francuz musiał zakończyć wyścig. Także Michaelowi Schumacherowi nie dopisało dzisiaj szczęście. Już na 11 okrążeniu, w jego bolidzie awarii uległa skrzynia biegów. Wielka szkoda.

Zespół Red Bull po kiepskich kwalifikacjach, dziś wypadł znacznie lepiej. Ostatecznie Sebastian Vettel zajął drugie miejsce, a Mark Webber miejsce tuż za podium.

Dzięki bezbłędnej i równej jeździe, Fernando Alonso dojechał do mety tuż za bolidami Red Bull i McLaren. To nie był najlepszy weekend w wykonaniu Farrari. Tegoroczna konstrukcja bolidu nie miała dziś najmniejszych szans w walce z bolidem McLaren i Red Bull. Dużo poniżej oczekiwań. Dlatego dzisiejsze 5 miejsce to wielki sukces Hiszpana, potwierdzający jego mistrzowskie umiejętności.

zdjęcie: www.formula1.pl

 Początek nowego sezonu to wielka radość dla kibiców.  Mimo to, jest mi smutno. To już drugi sezon, w którym na starcie zabrakło Roberta Kubicy. Ostatnie informacje na temat Polaka wnoszą dużo optymizmu. Ciągle jednak nie wiemy jak długa droga jest jeszcze przed Robertem:(

21:48, amaranthrose , Formuła1
Link Komentarze (2) »