Durszlak.pl
Akcja: Nie kradnij zdjęć!

zBLOGowani.pl

Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Blog > Komentarze do wpisu
GP Francji

                                            Osiem wyścigów już za nami. Jedne były bardzo emocjonujące, a inne jak np. GP Monako (nie wierzę w to co piszę, bo Monako to mój ulubiony wyścig) mniej. Jeśli chodzi o liderów, to niezmiennie. Wydaje się, że walka o tytuł mistrzowski rozegra się pomiędzy Lewisem Hamiltonem a Sebastianem Vettelem.  Po chwilowym kryzysie w Mercedesie śladu już nie ma.

źródło zdjęcia

Jeśli chodzi o GP Francji, to niewiele można powiedzieć. Bardzo ciekawy start, ale później już bez większych emocji. Pewne zwycięstwo Lewisa Hamiltona. Startujący z pole position Brytyjczyk był we Francji poza zasięgiem rywali. Zaowocowało to powrotem na pozycję lidera w klasyfikacji generalnej.

Startujący z trzeciej pozycji Sebastian Vettel tego wyścigu nie może zaliczyć do udanych. Chociaż trzeba pochwalić Niemca za podjęte ryzyko i próbę walki na starcie. Kolizja z Valterim Bottasem, kara 5 sekund i 2 punkty karne, to nie to czego oczekiwał kierowca. Należy jednak przyznać, że piąta pozycja na mecie w tej sytuacji to naprawdę dobry rezultat.

To był dobry wyścig dla Maxa Verstapena. Bardzo ryzykowny manewr na starcie, ale zdobytej w ten sposób drugiej pozycji Holender nie oddał już do końca. Sama już nie wiem co myśleć o Maxie. Popełnia wiele błędów, jeździ brawurowo i wykonuje bardzo nieprzemyślane manewry. Wielokrotnie pozbawiając nie tylko siebie, ale też innych zawodników szans na punkty. Z drugiej strony wciąż wiele osób, w tym Robert Kubica, wypowiada się o nim bardzo pozytywnie. Czas pokaże jakim kierowcą będzie Max Verstapen, póki co jeszcze długą drogę ma przed sobą.

Pod koniec wyścigu z dalszej walki wycofał się Fernando Alonso. Po raz kolejny wielki pech Hiszpana. Szkoda, bo początek sezonu był naprawdę dobry. Praktycznie w każdym wyścigu Fernando punktował. Mam nadzieję, że do Hiszpana wkrótce uśmiechnie się szczęście. 

poniedziałek, 25 czerwca 2018, amaranthrose

Polecane wpisy

  • GP Bahrajnu 2018

    Czas najwyższy na pierwszy wpis o F1 w tym roku. Sezon rozpoczął się dwa tygodnie temu w Australii. Pierwszy wyścig jednak nie porywał i właściwie to nie było o

  • GP Japonii 2017

    Dawno już nie pisałam o F1. Nie oznacza to jednak, że nie oglądam wyścigów. Oglądam każdy, bez wyjątku. Tylko na pisanie brakuje mi ostatnio czasu. Od ostatnieg

  • GP Węgier 2017

    To był już ostatni wyścig przed przerwą w F1. Teraz przed nami cztery długie tygodnie wakacji. To czas zarówno odpoczynku jak i ciężkiej pracy dla zespołów. Już

Komentarze
2018/06/26 13:11:33
nie była tak nudno jak sądziłam