Durszlak.pl
Akcja: Nie kradnij zdjęć!

zBLOGowani.pl

Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Blog > Komentarze do wpisu
Ptysie z porzeczkową pianką

                         Z chwilą gdy zobaczyłam te ptysie, wiedziałam że muszę je zrobić. Nawet specjalnie w tym celu kupiłam termometr cukierniczy. I powiem wam, że się opłacało. To zupełnie inne ptysie niż te, które znacie z cukierni. Wszystko za sprawą bezy włoskiej przygotowanej na soku z porzeczki. Poezja smaku. Pyszne ciasto parzone i pianka -słodka, ale równocześnie lekko kwaśna. Najlepsze ptysie jakie jadłam. Szkoda, że tak szybko się skończyły. Polecam spróbować. 

Przepis oczywiście od Doroty z moje wypieki, cytuję za autorką.

Składniki na ciasto (na około 35 niedużych ciastek- moje były większe i wyszło mi ich mniej):

  • 250ml wody
  • 125g masła
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 4 jajka

W rondelku z grubym dnem zagotować wodę z masłem. Na gotującą się wodę wsypać mąkę, energicznie mieszając, by całość się nie przypaliła. Gotowe ciasto powinno być szkliste i powinno odchodzić od ścianek garnka. Wystudzić.

Wystudzone ciasto zmiksować z jajkami, dodając jedno po drugim, do uzyskania gładkiej masy. Ciasto przełożyć do worka cukierniczego z ozdobną tylką (u mnie Wilton 1M). Na blaszkę wysmarowaną masłem lub wyłożoną papierem do pieczenia wyciskać okrągłe porcje ciasta w sporych odstępach (ciasto mocno rośnie). Piec w temperaturze 2000 przez około 20-30 minut. Po upieczeniu wystudzić i przekroić.

Porzeczkowa beza włoska:

  • 200g porzeczki czerwonej świeżej lub mrożonej +20g cukru (u mnie mieszanka czerwonej i czarnej porzeczki)
  • 4 białka w temperaturze pokojowej (około 160g cukru)
  • 280g drobnego cukru do wypieków (240+40g)

Porzeczkę  i 20g cukru umieścić w małym garnuszku. Wymieszać, zagotować, przetrzeć przez sitko. Będziemy potrzebować 100ml soku z porzeczki. W misie miksera umieścić białka. Obok w małym kubeczku przygotować 40g cukru.

W małym garnuszku umieścić 240g cukru i 100ml soku z porzeczek. Wymieszać, zagotować. W garnuszku umieścić termometr cukierniczy i gotować na średniej mocy palnika (nie mieszając ani razu- to ważne!) do osiągnięcia temperatury 1180C.

W między czasie, gdy syrop dochodzi do temperatury 1000C zacząć ubijać białka. Białka ubijać jak na bezy - do sztywności, pod koniec miksowania dosypując cukier (odłożone 40g), łyżeczka po łyżeczce, cały czas miksując. Gdy syrop osiągnie wymaganą temperaturę natychmiast ściągnąć go z palnika, obroty miksera zwiększyć do maksimum i powoli,  cienką strużką wlewać syrop cukrowy do ubijanych białek, nie zaprzestając miksowania. Miksowanie kontynuować przez 5-8 minut. Beza powinna być bardzo sztywna, gęsta, lśniąca i powinna się wystudzić. Do tak przygotowanej bezy można dodać odrobinę barwnika spożywczego, ale ja nie dodawałam.

Piankę przełożyć do rękawa cukierniczego z ozdobną tylką. Nadziewać ptysie. Oprószyć cukrem pudrem. Można przechowywać w lodówce, ale długo wytrzymują w temperaturze pokojowej.

wtorek, 24 marca 2015, amaranthrose

Polecane wpisy

  • Ciasteczka kruche z maszynki

    Dzisiaj na blogu klasyka! Kruche ciasteczka przeciskane przez maszynkę. Na pewno dobrze je znacie, nie raz kupowaliście je w sklepie czy w cukierni. Przygotował

  • Ptysie z kremem jogurtowym i rabarbarem

    Dawno już nie robiłam ptysiów. Jako, że rozpoczął się sezon na rabarbar postanowiłam wykorzystać go do nadziania ciastek. Ptysie przełożyłam lekkim kremem jogur

  • Piegowate ciasteczka

    Te ciasteczka robiłam już jakiś czas temu, ale zdjęcia gdzieś mi umknęły. Dobrze, że je znalazłam, bo to na prawdę fajny przepis i szkoda gdyby nie znalazł się

Komentarze
2015/03/26 12:34:58
cudowne są!!!
-
Gość: Goose, *.adsl.inetia.pl
2015/03/28 19:28:08
Wyglądają przepysznie :)
-
2015/08/28 16:16:22
Ale tu pięknie! Tak oglądam post za postem i pomyślałam, że chętnie bym wpadła na degustację tych pyszności wszystkich :)
Ojj rozpieszczasz oczy i kubki twojej rodzinie!
-
2015/08/28 17:55:24
Niula Dziękuję, bardzo miło się czyta takie komentarze:) Rodzinka owszem docenia, ale czasami narzeka, że za dużo. Przydałoby się kilka osób więcej do wykarmienia, bo pomysłów mam mnóstwo:)